Świątynia Sikh’ów Gurudwara w Gravesend

Wielka Brytania jest krajem wielokulturowym, od setek lat emigrowali tutaj ludzie z różnych stron świata i podobnie jak my teraz tworzyli tutaj swoje enklawy, namiastki swoich państw i kultur. To, co bardzo często odróżniało przybyszy od rodowitych Brytyjczyków była religia. Dzisiaj chciałabym wam opowiedzieć o podobno najmłodszej religii świata, o Sikhiźmie. Wiem na ich temat sporo, bo Sikhowie dość gromadnie zasiedlili miasteczko, w którym mieszkałam przez wiele lat, czyli Gravesend. Dwa razy do roku odbywają się w Gravesend piękne religijne procesje idące przez całe miasto. Niezapomniany jest to widok. maxresdefault-2Nawet przez jakiś czas burmistrzem Gravesend był Sikh i tutaj też wybudowano świątynię, do której chcę was zaprosić. Poznacie Sikhów  po charakterystyczny turbanie, brodzie i prostych bransoletkach na nadgarstkach.img_7014 Ale na początek trochę o genezie samej religii. Jej założycielem był Nanak. Urodził się on  15 kwietnia, 1469 roku, w rodzinie kupieckiej, na terenie dzisiejszego Pakistanu.guru-nanak-dev-ji-wallpapers_3_programview_197653 Tam, gdzie mieszkał, miał do czynienia z mieszającymi się wpływami dwóch wielkich religii: islamu i hinduizmu. Ani jedna, ani druga religia nie zaspokajała jego duchowych potrzeb; Nanak, bowiem od dziecka był bardzo uduchowiony i zgłębiał religie tego świata. Dużo podróżował, według niektórych był w Tybecie, Mekce, Jerozolimie, zbierał wiadomości i rozmyślał. Pewnego dnia, po powrocie z wyprawy, medytując w rzece dostał objawienia i według jego relacji, został zabrany do nieba, gdzie pojono go nektarem (hinduska amryta). Według religijnych biografów zaginął na trzy dni. Jego rodzina znalazła ubranie na brzegu rzeki i myślała, że utonął. Nanak pojawił się dnia trzeciego, blady i początkowo małomówny. W końcu przemówił: „Nie ma Hindusa, nie ma Muzułmana, jest tylko człowiek. Czyją drogą powinienem pójść? Tylko boską. Bóg ma wiele imion, ale jest jeden” Jego nauki połączyły elementy z obu religii; mówił o istnieniu jednego Boga, ale wierzył w reinkarnację i możliwość dotarcia do Boga drogą medytacji, zrównał ludzi, odrzucając system kastowy oraz kategorycznie zabronił sati, czyli zwyczaju, wedle, którego żona, po śmierci męża szła z nim na stos. Nanak został Guru, czyli nauczycielem i od tego momentu narodził się Sikhizm. Po śmierci Nanak miał dziewięć kolejnych wcieleń, kolejnych Guru, bo wiara Sikhów opiera się przede wszystkim na słowach dziesięciu pierwszych guru zapisanych w Świętej Księdze (Sri Guru Granth Sahib).47898618-guru-granth-sahib-ji2 Ostatni Guru uznał pisanie księgi za zakończone.

Sikhizm jest religią wymagającą od swoich wyznawców szczegółowego przestrzegania zasad moralności, diety i sposobu ubierania się. Mam wielu przyjaciół wśród Sikhów, bardzo poważnie podchodzą oni do edukacji dzieci, swojej pracy i są bardzo pomocni dla innych. Nigdy się na nich nie zawiodłam. Gdy już raz zaprzyjaźnisz się z Sikhem stajesz się częścią wielkiej społecznej rodziny.

W Gravesend, o którym to miasteczku pisałam przy okazji Pocahontas ,wybudowano piękną świątynię Gurudwarę, z marmuru. Kosztowała 12 milionów funtów, a złożyli się na nią Sikhowie mieszkający w miasteczku.Na otwarciu świątyni był były premier Wielkiej Brytanii David Cameron z żoną, tak ważne to było wydarzenie.article-p-138561d2-ce71-4016-8f3d-9ee612ffc601-6xsro3oehhsk2-923_634x356-2

Byłam w niej kilkakrotnie, jest bardzo kolorowa i majestatyczna, ale wewnątrz, podobnie jak w islamskich meczetach,  nie ma obrazów Boga. Na czołowym miejscu znajduje się coś w rodzaju ołtarza lub tronu (Takhat), a na nim leży pięknie oprawiona ta najważniejsza Święta Księga Sikhów.

 

lux-studios-8-2b13591330064-214192650_10154500308044810_7650499237434983794_n-214102624_10154500308034810_2508193237681793784_n-2homepage-slider-6-2

Każdy może wejść do środka. Warunek jest taki by nakryć głowę, zarówno kobiety, jak i mężczyźni i zdjąć buty. W świątyni zawsze jest wyznaczone miejsce, gdzie można się posilić, bo jednym z zasad tej religii jest pomaganie ubogim. Coś takiego jak liturgia nie istnieje; wyznawcy jedynie wspólnie recytują księgę, śpiewają psalmy lub modlą się indywidualnie. Nawet podczas pogrzebu, na którym byłam, wyznaczony guru recytował święte wersy. Moja przyjaciółka Narinder, co tydzień wykonuje Savę, pracę w świątyni, jako wolontariusz; czasami jest to serwowanie jedzenia, ale najczęściej Narinder pomaga ludziom w niezrozumiałych sprawach bankowych i praw dotyczących życia w Anglii. Jedną z podstawowych zasad religii jest pomaganie innemu człowiekowi. Piękne prawda?

Gravesend, czyli gdzie Pocahontas śpi snem wiecznym

Pamiętacie słynną disnejowską bajkę o indiańskiej księżniczce Pocahontas? W telegraficznym skrócie wam opowiem: Śliczna Indianka spotyka na swojej drodze angielskiego marzyciela Johna Smith i opowiada mu o swoim świecie. Oczywiście zakochują się w sobie, co doprowadzi do wojny pomiędzy Indianami a Anglikami. Smith zostanie skazany na śmierć, ale inteligentna księżniczka przekonuje ojca by darował mu życie. Pocahontas i jej ukochanemu zależy na pokoju pomiędzy dwoma narodami, ale niestety, niektórzy z załogi angielskiej za bardzo kochają złoto. John Smith musi wracać do Anglii, a księżniczka postanawia zostać ze swoimi ludźmi. Tyle film, a jak było naprawdę?pocahontas_at_jamestown-2

Pocahontas i John Smith istnieli naprawdę i spotkali się w Ameryce, w stanie Wirginia, gdzie John był wysłany na misję, a Pocahontas była córką indiańskiego władcy. Według późniejszego listu Smith’a do królowej Anny, Anglik został uwięziony przez plemię księżniczki, a ona po kryjomu dostarczała mu żywność, a później wybłagała u ojca darowanie mu życia.  Ale nie było romantycznej historii między nimi, może, dlatego, że księżniczka w momencie przybycia Smith’a do Wirginii, miała około 11 lat. Cztery lata później, w 1613 Pocahontas została złapana przez Anglików, podczas walk z jej plemieniem i przetrzymywano ją dla okupu. W niewoli przyjęła chrześcijaństwo i imię Rebeka, a gdy nastał moment uwolnienia, postanowiła porzucić swoich ludzi i zostać z Anglikami.

baptism_of_pocahontas-2

Chrzest Pocahontas

Zakochała się? Być może, bo rok później poślubiła brytyjskiego hodowcę tytoniu Johna Rolfe. Z tego związku pojawił się syn Tomasz. W 1616 roku młoda rodzina pojechała Londynu. Pocahontas/Rebeka prezentowana była na różnych dworach, jako atrakcja; ucywilizowana, chrześcijańska Indianka. Johnowi zależało, by zdobyć dotacje na rozwój rolnictwa w koloniach. Rok później ruszono w drogę powrotną, ale w Anglii księżniczka nabawiła się dziwnej choroby i niedługo po wypłynięciu, w miejscowości Gravesend zmarła. Pochowano ją w tamtejszym kościele św. Jerzego (St George), ale gdzie dokładnie, nie wiadomo.399a3167

Mieszkałam w Gravesend siedem lat i bardzo miło sobie wspominam mój pobyt w tym miasteczku. Nie jest duże i nie jest specjalnie malownicze, ale ma swoje perełki. Polecam spacer po mieście i zwłaszcza wzdłuż Tamizy, gdzie znajdują się ruiny dawnych fortyfikacji i portu, a także piękny park. Niedługo napiszę osobny wpis o majestatycznej świątyni Guru Nanak Darbar Gurdwara, którą nie tak dawno wybudowano tutaj. Ale opowiadając wam o indiańskiej księżniczce chciałabym przede wszystkim zaprosić was do odwiedzenia miejsca jej pochówku, gdzieś pod kościołem. Nie wiadomo dokładnie, w którym miejscu, bo kościół spłonął na początku 18 wieku, ale, gdzieś tam, w jego podziemiach, Pocahontas, młoda, indiańska księżniczka śpi snem wiecznym. Zmarła prawdopodobnie na zapalenie płuc, nieprzyzwyczajona do europejskiego klimatu, ale są i tacy, którzy mówią o otruciu. Przed szesnastowiecznym kościołem św. Jerzego stoi piękny pomnik księżniczki.  Jest to replika posągu, z jej rodzinnego Jamestown w Wirginii, autorstwa Williama Ordway Partridge.399a3162