Grimbaud – bajeczna wioska

Będąc na wakacjach z moją rodziną mam zwyczaj wcześnie wstawać. Zanim oni otworzą swoje zaspane oczęta tuż przed południem ja mam najczęściej już zaliczone jakieś okoliczne, małe miasteczko. Pozwala mi to nie tylko uniknąć marudzenia moich nastoletnich dzieci, że znowu ich “ciągam” po jakiś ruinach, ale także umożliwia zrobienie zdjęć miejscowościom, gdy jeszcze ich ulice…

S jak Skała

Kontynuacja Alfabetu Emigracji. Litera S Tak blisko, a tak daleko do końca alfabetu. Zostało tylko kilka liter i nie wiem czemu nie usiądę i nie skończę. Może podświadomie nie chcę tego zrobić, bo dobrze mi się wspomina… Chyba każdy od czasu do czasu lubi być sentymentalny? Mnie wystarczy usłyszeć piosenkę z czasów PRL i łzy…

17 i pies cd – Turbo Wtorek

Wstaliśmy rano, jak na nas, wyjątkowo wcześnie. Praktycznie przed 9 byliśmy gotowi do podróży. Słoneczko znowu pięknie świeciło na niebie i droga minęła nam szybko. Zaparkowaliśmy na parkingu, pod kolejką w centrum Chamonix, które pięknie wyglądało w promieniach porannego słońca, ale po wyjściu z samochodu okazało się, że brak chmur na niebie wcale nie oznacza…

Autobus zapięty kłódką miłości

Po pierwszej nocy, obudziłam się z bólem głowy i gulą, która nie wiadomo dlaczego wróciła do mojego gardła. „Muszę się wziąć w garść. Jestem przecież w najpiękniejszym mieście na świecie” Wyszłam z hotelu i pomaszerowałam w stronę stacji metra, do której było ok 15 min na piechotę. „15 min spaceru, codziennie w obie strony, dobrze mi…