Stow on the Wold

Stow on the Wold położone jest najwyżej ze wszystkich miejscowości w Cotswolds na 244m npm,  oraz bardzo nietypowo, bo na skrzyżowaniu siedmiu dróg, w tym tej najstarszej, zbudowanej przez Rzymian zwanej Roman Fosse Way. Jak na małe miasteczko przystało jest tam po prostu romantycznie uroczo. A rozwinęło się ono podobnie jak inne miejscowości w tym rejonie dzięki hodowli owiec i produkcji bardzo dobrej jakości wełnianych materiałów. Stow (13) Duży rynek świadczy o szczególnym znaczeniu miasta w przeszłości. Kiedyś odbywał się na nim słynny w rejonie, a nawet w całym kraju targ. Rocznie sprzedawano około dwadzieścia tysięcy owiec. Nadal wiele się tam dzieje, praktycznie co miesiąc organizowane są różnego rodzaju imprezy, handlowe i nie tylko.Stow (11) Stow (1)

Przyjemnie się spaceruje  po rynku i uliczkach, które pamiętają dawne dzieje. Budynki w kolorze pysznego miodu nadają miejscu tego specjalnego charakteru i atmosfery i pewnie opowiedzieć by mogły niejedną historię sprzed wieków.  Podobno jeden z tutejszych pubów, The Porch House jest najstarszą ciągle działającą gospodą w całej Anglii, pochodzi według niektórych źródeł z dziesiątego wieku.

Stow (6)Z jednej strony rynku stoi stary kamienny posąg z krzyżem, a po drugiej niesamowita pamiątka z dawnych czasów: dyby służące kiedyś do karania tutejszych złodziei. Taki nieszczęśnik zakuty w żelastwo mógł tam siedzieć bez jedzenia kilka dni, wystawiony na łaskę i niełaskę ludzi, którzy dla zabawy mogli na niego pluć, rzucać kamieniami lub choćby łaskotać godzinami. Stow (18)

Miasteczko to gratka również dla fanów fantastyki, wielbicieli Władcy Pierścieni. Pamiętacie może jak wyglądała Zachodnia Brama do Morii? Niektórzy wierzą, że studiujący w niedalekim Oksfordzie Tolkien przyjeżdżał w te strony i w lokalnym kościele pod wezwaniem św Edwarda znalazł inspiracje. Wielkie dębowe drzwi zachodniej fasady oplata masywny, kamienny portal, obramowany piękni, starymi cisami pamiętającymi czasy Cromwella. Stow (2)Jest to jedno z najbardziej fotografowanych miejsc w całym regionie. Zobaczcie fragment filmu, w którym bractwo odnajduje drzwi przy świetle księżyca, widzicie podobieństwo?

Znalezienie drzwi Durina, scena z filmu

Sam kościół jest wart odwiedzenia. Budowano go na przestrzeni kilku wieków, a jego najstarsze początki są pochodzą z czasów sprzed Wilhelma Zdobywcy. Stow (5)

Mieszkańcy Stow zapraszają do siebie zwłaszcza w maju i październiku, kiedy to odbywa się tutaj popularny Cygański Targ Koni. Sama jeszcze nie byłam, ale kto wie, może za rok.

Na zakończenie polecam jeszcze odwiedzenie małego sklepiku przyklejonego do siedziby burmistrza. Można tam zjeść najlepsze maślane cukierki przypominające w smaku nasze krówki.

 

 

Naunton – wioska w Cotswolds

Naunton, do którego was dzisiaj zapraszam położone jest w misie, której brzegi tworzą okoliczne wzgórza Cotswolds, a przez jej środek przepływa jak fajansowy wzór rzeka Windrush. 399A2130

Jest to urocza wioska, dotychczas nietknięta przez turystykę, w przeciwieństwie do swoich sąsiadek. Rozwinęła się oczywiście dzięki włókiennictwu, które kwitło w tym rejonie. Ale jej najpierwsze początki sięgają bardzo dawnych czasów.

Nie będę was oszukiwać, że ta wioska jest tak piękna jak Castle Combe czy Bibury lub, że jest tam masę rzeczy do zobaczenia lub zrobienia. Nie ma. Niemniej jednak jeśli będziecie już w Cotswolds i macie taką możliwość to wpadnijcie tu choć na chwilę. Warto przejść się spacerkiem w ciszy i spokoju i pooddychać świeżym powietrzem. Wszystkie tutejsze budynki, poza siedzibą władz lokalnych są wybudowane z lokalnego, o delikatnym miodowym kolorze kamienia i pokryte typową dla regionu, szarą dachówką. 399A2159399A2128

 

Na jednym ze wzniesień stoi średniowieczny, kamienny kościół pod wezwaniem św Andrzeja. Podczas prac remontowych znaleziono tam wyryty w kamieniu saski krzyż świadczący o sędziwości miejsca.  Świątynia ma dostojną, prostopadłościenną wieżę ze sterczynami i gargulcami, a we wnętrzu piękną, rzeźbioną, kamienną ambonę i chrzcielnicę z początku XV wieku. 399A2120

Jeśli tu dotrzecie, przyjrzyjcie się zegarowi na wieży, który posiada dwie tarcze słoneczne po dwóch stronach budowli.  Jedna ma wygrawerowany napis Lux Umbra Dei, co oznacza światło jest cieniem Boga. 399A2116

 

Z ciekawostek, jakie znalazłam na uwagę zasługuje jedynie wzmianka, że w szestnastym wieku rektorem kościoła został renesansowy poeta Ulpian Fulwell, który jako pierwszy tutejszy ksiądz wziął sobie żonę, a nawet dwie ( jedna po drugiej, nie dwie na raz)

Naunton słynie z nietypowego zabytku, wybudowanego w 1660 r gołębnika. Idąc wzdłuż głównej drogi na pewno ujrzycie drogowskaz do tego miejsca. Położony na łące, nad rzeką wygląda naprawdę malowniczo. 399A2152

 

I tyle jest tu do zobaczenia. Mnie się jeszcze spodobało drzewo, w moim mniemaniu z pośladkami, ale może to moja wyobraźnia widzi rzeczy, których nie ma. A wy jak myślicie? 399A2126

 

Jeśli będziecie mieć czas, to, po uroczym spacerze zapraszam was do pubu Black Horse Inn, gdzie można skosztować piw z lokalnego browaru i potraw z wyhodowanych tutaj produktów.

Więcej o Cotswolds tutaj: Cotswolds

Bibury – najpiękniejsza wioska w Anglii

 

Dzisiaj opowiem wam o innej wiosce ze słynnego Cotswold, o którym pisałam tutaj Cotswolds

Spacerując po Bibury, wokół kamiennych, ukwieconych budynków lub ścieżką wzdłuż malowniczej rzeki Coln nietrudno zrozumieć dlaczego artysta William Morris nadał tej wiosce tytuł najpiękniejszej w Anglii. Od 1871 r. aż do swojej śmierci w 1896 r. ten wybitny wiktoriański poeta, projektant i artysta mieszkał w pobliskim Kelmscott Manor i lubił spacerować po pięknej okolicy otaczającej Bibury. Pragnął uspokoić swoje niespokojne serce. Zachwycał go zwłaszcza, podobnie jak i dzisiejszych turystów szereg kamiennych chałup w kolorze ochry, ustawionych bajkowo po drugiej stronie rzeki. Była to dawna część manufaktury do produkcji słynnej w tym rejonie wełny. Obecnie nazywa się Arlington Row i  widnieje prawie na każdej widokówce z Anglii. Do tych domków prowadzi ścieżka przechodząca  przez mały kamienny mostek. Bibury (34)

Naprzeciwko tych domków jest łąka – mokradło, która tworzy czteroakrowy rezerwat przyrody, przyciągając norniki wodne, traszki grzebieniaste, zimorodki, żaby i wczesne storczyki bagienne. Bibury (21)A w samej rzece i w istniejącej od 1902 roku farmie hoduje się tęczowe i brązowe pstrągi.Jest to najładniejsza farma jaka w życiu widziałam W tutejszej restauracji można zachwycać się smakiem ryb.Bibury (22)

Zaraz obok był kiedyś młyn do produkcji mąki. Podobno w średniowieczu jego właściciel młynarz, wdowiec, poślubił młodą dziewczynę o imieniu Mary. Niestety młoda dziewczyna nie pozostała długo pod urokiem bogatego wdowca i zakochała się w jego młodszym, przystojnym synu. Młynarz zawrzał gniewem. Podstępem zwabił młodzieńca na dach młyna i popchnął go w otchłań śmierci, a Mary w zimie, bez odpowiedniego odzienia wyrzucił z domu na mróz, zaryglował drzwi i biedna zamarzła szwendając się wśród mokradeł. Podobno straszy teraz w okolicy. BrrrBibury (20).jpg

Młyn na początku dwudziestego wieku przerobiono na lokalne muzeum z pokojem poświęconym Morrisowi. Niestety obecnie już nie istnieje. Koszty utrzymania w tym rejonie były za wysokie i młyn stał się prywatną rezydencją. Bibury (10)Bibury (15)Bibury (16)Bibury (5)W wiosce warto patrzeć chyba na wszystko, ale największe wrażenie robi położony nad rzeczką  imponujący hotel Swan, dawny siedemnastowieczny dwór właścicieli wioski. Bibury (27)Bibury (23)Większość starych, zachowanych budynków tutaj to budowle szesnasto- siedemnastowieczne, ale np lokalny pub Catherine Wheel pochodzi jeszcze z czasów Tudorów.

Catherine-Wheel-front-view

 

 

 

 

 

 

 

Po drugiej stronie rzeki osada jest skupiona jest wokół romańskiego kościoła pod wezwaniem Św Marii, ukrytego pięknie pod baldachimem cedrów. st-marys-church-biburyNiestety wiele oryginalnych ozdób i dzieł usunięto stąd i przeniesiono do British Museum, więc na miejscu można oglądać tylko repliki. Na skraju wioski znajduje się inny hotel Bibury Court Hotel, którego perypetie związane z dziedziczeniem tego miejsca w dziewiętnastym wieku zainspirowało Charlsa Dickensa do napisania swojej powieści Bleak House. bibury-court-hotelDziś hotel zachowuje charakter domu rodzinnego, w ogóle nie jest ponury, ale spokojny i bezpretensjonalny, z doskonałym jedzeniem. Wąska rzeka Coln biegnie przez jego ogród.

Nie będę wam opisywać historii wioski. Podobnie jak inne miejscowości w tym rejonie rozwinęła się ona wraz z boomem na tutejszą wełnę i przetrwała jak skansen w niezmienionej formie. Potwierdzam, że jest tutaj pięknie, ale atmosferę psują huragany turystów, zwłaszcza azjatyckich. Chyba nigdzie nie widziałam, poza samą Japonią takiego skupiska Japończyków.

Tu wam podam linka z noclegami w tym rejonie, ale czy znajdziecie coś taniego to nie wiem, bo popyt jest duży. http://www.cotswoldsaccommodation.com/

Polecam nawet wyrwanie się z Londynu na jednodniową wycieczkę w te rejony i przejazd przez kilka najpiękniejszych wiosek Cotswolds.

Bajkowe Castle Combe

Castle Combe jest uważany za jedną z najładniejszych wiosek w Anglii. Na niewielką społeczność składa się tylko 47  domów położonych między porośniętymi lasem pagórkami, a pełną pstrągów  rzeką Bybrook. Combe (42)

Patrząc na plan wioski wyraźnie widać dominujący w centrum plac, od którego odchodzą nieregularnie uliczki. To dowód, że miasteczko miało kiedyś prawo do targu. Pozostałością po nim jest  dominująca, pokryta dachem, średniowieczna budowla. Tworzy ona, wraz  z  XII-wiecznym kościołem św. Andrzeja atmosferę ponadczasowości.Combe (38)Combe (5)

W ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat nastąpiło wiele zmian w życiu wioski. Dwie piekarnie, mleczarnia, trzy sklepy spożywcze, poczta i szkoła zostały zamknięte, a w wiosce nie ma już lekarza ani policjanta. Teraz dominują w rejonie politycy, emerytowane gwiazdy muzyki i filmu, którzy uciekają tutaj  od zgiełku, szukając ciszy i spokoju. Wioska stała się pensjonatem celebrytów. Nawet ambasador przy ONZ, saudyjski szejk ma tu swój dom, choć odwiedza go rzadko. Castle Combe (1)Combe (10)

Spośród pracujących mieszkańców, większość to osoby dojeżdżające z innych wiosek, ale niewiele jest tutaj przedsięwzięć biznesowych zapewniających lokalne zatrudnienie. Combe (14)

Jednak ten spokój w ostatnich latach zdaje się zanikać. Sława wioski przywodzi tu tłumy ludzi z całego świata. Jak tornada przetaczają się przez wioskę autokary wyładowane turystami, jadącymi docelowo albo do Bath, albo do Oxfordu czy szekspirowskiego  Stratford. Na szczęście zabronione są tutaj tandetne sklepy z plastikowymi pamiątkami. Combe (6)

 

Trochę historii dla zainteresowanych

Ziemia położona nad Castle Combe była pierwotnie siedzibą rzymskiej willi opuszczonej w 5 wieku naszej ery. Od tamtego czasu niewiele się działo, aż do  wieku, kiedy to Reginald de Dunstanville zbudował romańską warownię na wzgórzu podczas angielskiej wojny domowej w 1135-1154 roku. Wtedy to pojawiło się słowo zamek (Castle) w nazwie.

Niestety przez kolejne kilka wieków zamek popadał w ruinę i zapomnienie. Nowi właściciele wioski wybudowali sobie inną siedzibę – Manor House, obecnie hotel, tak mocno przebudowywany, że niewiele pozostało z oryginalnej struktury. Combe (11)

Średniowiecze było  bardzo pomyślnym okresem dla wioski związanym z  rozwojem przemysłu włókienniczego w tych rejonach. Więcej pisałam o tym tutaj: Cotswolds

Czerwono-biała tkanina z Castle Combe stała się znana  na rynkach całego świata. Wraz ze wzrostem przemysłu i bogaceniem się wioski, wzrastała pozycja jej mieszkańców i na ich prośbę Henryk VI nadał miejscowości prawo organizowania cotygodniowego targu. Królująca w centrum miasta konstrukcja jest właśnie dowodem na handlową prosperitę miejsca. Combe (28)

W XVI wieku jednak wraz ze spowolnieniem przepływu Bybrook przemysł podupadł,  manufaktura sukna przeniosła się do pobliskich wiosek.

Castle Combe nie zmienił się jednak zupełnie od tamtych czasów. Spacerując przyglądajcie się dobrze detalom na budynkach, niektóre spokojnie mogą pamiętać czasy Henryka VI.

Combe (25)Combe (22)399A1947

 

By uniknąć tłumów proponuje odwiedzić wioskę wcześnie rano, gdy słońce dopiero wspina się nad horyzont, jak my to zrobiłyśmy.

399A1915a

 

Przy wyjeździe zaintrygował i zachwycił nas cudny znak. Zobaczcie.

Combe (45)

W wolnym tłumaczeniu brzmi ZWOLNIJ, DZIECI NA WOLNYM WYBIEGU – cudne prawda?