Pomniki cz1. Dziecko z Bieslanu

Mały chłopczyk ubrany jest tylko w bieliznę. Na jego kamiennej twarzy rozpoznawalny jest ból, gniew  i przerażenie. Stojąc przed nim w ciszy wyraźnie słyszę jak krzyczy z rozpaczy, trwogi, jednocześnie wołając o pomoc. 399A1540aaSytuację, którą upamiętnia ten pomnik mam ciągle w oczach. Widzę stłoczone na sali gimnastycznej dzieci , bez jedzenia i picia i pilnujących ich oprawców z karabinami. Pamiętam scenę, gdy podczas szturmu wojsk rosyjskich dzieci próbowały biec do przez dziedziniec ku wolności, terroryści strzelali im w plecy. Stos trupów dzieci zwiększał się. Zginęło ich wówczas 186. Dorosłych zginęło drugie tyle. Oblężenie szkoły miało miejsce od 1 do 3 września 2004 roku w Biesłanie, w Osetii, rosyjskiej prowincji. Tak niedawno. Czeczeński przywódca Szamil Basajew wziął na siebie odpowiedzialność za przygotowanie zamachu.399A1541

Ten pomnik napotkany na wzgórzu w San Marino błaga by nikt nie zapomniał tego, co się wówczas wydarzyło. I by nigdy, przenigdy coś takiego już się nie powtórzyło.

Brakuje słów, by wyrazić emocje jakie mną targały, gdy stałam przed tym pomnikiem. Straszne sceny z telewizji już nigdy nie wymażą się z mojej pamięci.

399A1542

Autorem pomnika jest urodzony w San Marino Renzo Jarno Vandi. Tu jest jego strona, niestety tylko po włosku: http://www.rjvandi.com