Ę jak w Pęknięte i Nie Pękaj

Kontynuacja Alfabetu Emigracji. Litera Ę RONALD MCDONALD HOUSE był naszym siódmym adresem w Londynie, kolejnym, w którym spędziliśmy tylko 2 tygodnie. Na szczęście po śmierci Davida pozwolono nam tam mieszkać, dopóki nie znajdziemy czegoś pewnego. Sytuacja nie wyglądała zachęcająco, pieniędzy było mało, nie mieliśmy mieszkania, ja nie miałam pracy, a co gorsze, nie miałam ochoty…

E JAK ELEGIA (ŻAŁOBNA)

Bardzo dużo kosztowało mnie napisanie tego tekstu, ale zrobiłam to, bo nie chcę by to, co się wydarzyło, zniknęło w mroku zapomnienia. Myślę, że mój syn zasługuje na to, by pamiętać, że był na tym świecie i wywarł swoją osobą wpływ na nasze życie i moją osobowość. Dopiero niedawno zrozumiałam, że dał mi bardzo dużo…

D JAK DAVID

Kolejna porcja wspomnień w ramach mojego Alfabetu Emigracji Ciąża przebiegała w miarę normalnie, poza złym humorem, nic mi nie dokuczało. Nadszedł czas, by zrobić jedno z regularnych obowiązkowych badań USG. Pojechałam sama. Pielęgniarka, która miała przeprowadzić badanie była bardzo miła, szczebiotliwie gadała o tym, jak fajnie jest mieć dzidziusia. Nawaliła mi zimnego żelu na brzuch i…

Ć jak Ćwierćwiecze

Kontynuacja Alfabetu Emigracji. Litera Ć W lutym 1999 minęło mi ćwierćwiecze, taka liczba, którą zazwyczaj świętuje się hucznie, ale ja zupełnie nie pamiętam, czy to jakoś celebrowałam. Przyjechała do nas w odwiedziny moja młodsza siostrzyczka, która wtedy miała zaledwie 17 lat. W Polsce były ferie zimowe. Wydaje mi się, że to z tej okazji pojechaliśmy „odwiedzić”…

C jak ciąg dalszy

Kontynuacja Alfabetu Emigracji. Litera C Opowiadam wam tutaj, w ramach naszego Alfabetu o moich początkach w Anglii,  cofam się w czasie i przeżywam wszystkie wydarzenia na nowo. Życie tak szybko mija i ja nie chcę, by mi przeciekło jak woda między palcami. By chociaż coś zostało. Może zapiski… Skończyłam poprzedni wpis w momencie, gdy razem z Sylwią…

B jak Boże Narodzenie, buraki i Belgia

Kontynuacja Alfabetu Emigracji. Litera B. Nasze, tzn. moje i Macieja, pierwsze święta w UK spędziliśmy w pokoju na Chalk Farm. To nie był nasz pokój, ale po straceniu mieszkania na Borough przygarnął nas kolega ze szkoły Marek i jego dziewczyna Sylwia. Oczywiście mieszkanie „ należało” do biznesmena Jurka, o którym wspomniałam w poprzednim wpisie.(Ą jak…

Ą jak w Początku.

Kontynuacja Alfabetu Emigracji. Litera Ą Grząską drogą gąska szła. Takie nietypowe rozpoczęcie wpisu na blogu, ale dzisiaj mam napisać o refleksjach związanych z literką Ą. Literą, na którą nic się nie zaczyna, ale, bez której polska mowa nie byłaby polską mową. Dlatego postanowiłam ją zostawić w naszym Alfabecie, bo jest o nas, o Polakach, mimo…

A jak Anglia

Ruszam dzisiaj z nowym projektem pt. Alfabet mojej Emigracji.  Dwa razy w tygodniu będą ukazywały się alfabetyczne, na tematy związane z moim życiem na obczyznie. Zaczynamy od A, a jak A to oczywiście Anglia, bo tutaj właśnie mieszkam od 10 października 1998 roku. Nawet nie wiem, kiedy to minęło. Miałam przyjechać tylko na pół roku, by…