Wspomnienia

Lato, lato i po lecie…

Jak bardzo poważny jest ten wirus? Ile jeszcze osób umrze? A może to jedna wielka ściema? Może w ogóle korona nie istnieje? Może jest to jakiś zamach na nasze prawa człowieka? A może jest to jedynie nowa odmiana grypy? Przecież,… Read More ›

T jak trasa objazdowa po Szkocji

Wracam do alfabetu, jeszcze kilka literek zostało, a okropnie rozciągnęło mi się to pisanie w czasie. Poprzednio naskrobałam o naszym ślubie, który wzięliśmy w pewien lutowy poranek 2002 roku. Naturalną koleją rzeczy po weselu powinien być miesiąc miodowy. Nie wiem,… Read More ›

Przyjaciel

Gdy po porannej toalecie wchodziłam rano do kuchni, roześmiany od ucha do ucha, tym swoim psim uśmiechem, witał mnie tuż przy schodach wesoło merdając ogonem. Podobnie mówił dzień dobry schodzącym na dół dzieciom, a one czule nagradzały go pieszczotami, dopóki… Read More ›

S jak Skała

Kontynuacja Alfabetu Emigracji. Litera S Tak blisko, a tak daleko do końca alfabetu. Zostało tylko kilka liter i nie wiem czemu nie usiądę i nie skończę. Może podświadomie nie chcę tego zrobić, bo dobrze mi się wspomina… Chyba każdy od… Read More ›

Wspomnienie z Olimpiady

Olimpiada w Korei właśnie dobiegła końca. Przyznam się, nie oglądałam wszystkiego z należytą uwagą, ale śledziłam zmagania Polaków i Brytyjczyków i o ile w UK sporty zimowe wielkiej tradycji nie mają, o tyle liczyłam bardziej na naszych. Nie będę się… Read More ›

R jak Riwiera

  Kontynuacja Alfabetu Emigracji. Litera R Riwiera Francuska! Jedno z piękniejszych miejsc, jakie odwiedziliśmy w październiku 2000 roku. Pewnie wiecie, że jest to wybrzeże Morza Śródziemnego od miejscowości Cassis, na wschód od Marsylii, aż po granicę włoską. Turkusowo – szmaragdowe niebo, kolor… Read More ›

Q jak quality

Kontynuacja Alfabetu Emigracji. Litera Q Pewnego zimowego dnia 2000 roku, moja siostra zapytała : -Co robi tokarka Sony w łazience. Dobre pytanie, pomyślałam- nie przypominam sobie bym ostatnio używała tokarki w łazience, ale może Maciej? Pobiegłam do łazienki i rozejrzałam się dookoła, a… Read More ›

O jak Ojej

Kontynuacja Alfabetu Emigracji. Litera O W końcu odebraliśmy nasz zastępczy samochód, citroena Grand Picasso, pamiętam go jak dziś, wygodny, przestronny, ale za to z małym silnikiem, który kilkakrotnie odczuliśmy jeżdżąc drogami w Pirenejach, czy na Przedalpiu. Pożegnaliśmy się z Magdą i pojechaliśmy,… Read More ›