T jak trasa objazdowa po Szkocji

Wracam do alfabetu, jeszcze kilka literek zostało, a okropnie rozciągnęło mi się to pisanie w czasie. Poprzednio naskrobałam o naszym ślubie, który wzięliśmy w pewien lutowy poranek 2002 roku. Naturalną koleją rzeczy po weselu powinien być miesiąc miodowy. Nie wiem, czy naszą eskapadę można nazwać aż tak hucznie, bo kto mógłby sobie pozwolić na miesiąc…

Przyjaciel

Gdy po porannej toalecie wchodziłam rano do kuchni, roześmiany od ucha do ucha, tym swoim psim uśmiechem, witał mnie tuż przy schodach wesoło merdając ogonem. Podobnie mówił dzień dobry schodzącym na dół dzieciom, a one czule nagradzały go pieszczotami, dopóki nie nadszedł czas wyjścia do szkoły. Wiedział, że gdy one pójdą będzie czas na niego….

S jak Skała

Kontynuacja Alfabetu Emigracji. Litera S Tak blisko, a tak daleko do końca alfabetu. Zostało tylko kilka liter i nie wiem czemu nie usiądę i nie skończę. Może podświadomie nie chcę tego zrobić, bo dobrze mi się wspomina… Chyba każdy od czasu do czasu lubi być sentymentalny? Mnie wystarczy usłyszeć piosenkę z czasów PRL i łzy…

Wspomnienie z Olimpiady

Olimpiada w Korei właśnie dobiegła końca. Przyznam się, nie oglądałam wszystkiego z należytą uwagą, ale śledziłam zmagania Polaków i Brytyjczyków i o ile w UK sporty zimowe wielkiej tradycji nie mają, o tyle liczyłam bardziej na naszych. Nie będę się wypowiadać, o co tym myślę, bo w gruncie rzeczy to ja się nie znam. Ale…

R jak Riwiera

  Kontynuacja Alfabetu Emigracji. Litera R Riwiera Francuska! Jedno z piękniejszych miejsc, jakie odwiedziliśmy w październiku 2000 roku. Pewnie wiecie, że jest to wybrzeże Morza Śródziemnego od miejscowości Cassis, na wschód od Marsylii, aż po granicę włoską. Turkusowo – szmaragdowe niebo, kolor wody, nie bez powodu zwany lazurowym, czerwone skały i białe miasteczka ułożyły się w niepowtarzalny…

Q jak quality

Kontynuacja Alfabetu Emigracji. Litera Q Pewnego zimowego dnia 2000 roku, moja siostra zapytała : -Co robi tokarka Sony w łazience. Dobre pytanie, pomyślałam- nie przypominam sobie bym ostatnio używała tokarki w łazience, ale może Maciej? Pobiegłam do łazienki i rozejrzałam się dookoła, a tu ani widu ani słychu tokarki.(Nie miałam wtedy pojęcia jak wygląda tokarka, ani jakie ma…

O jak Ojej

Kontynuacja Alfabetu Emigracji. Litera O W końcu odebraliśmy nasz zastępczy samochód, citroena Grand Picasso, pamiętam go jak dziś, wygodny, przestronny, ale za to z małym silnikiem, który kilkakrotnie odczuliśmy jeżdżąc drogami w Pirenejach, czy na Przedalpiu. Pożegnaliśmy się z Magdą i pojechaliśmy, chcieliśmy jak najszybciej opuścić pechowe miasto. Barcelona, mimo swej urody zostawiła po sobie gorzki posmak….

Ń jak hiszpaŃskie „przygody” we wrzeniu 2000r

Kontynuacja Alfabetu Emigracji. Litera Ń Wreszcie prawdziwe wakacje, w końcu pojechaliśmy. Plan ułożyłam skrupulatnie dzień po dniu, prawie godzina po godzinie. Mieliśmy poleciec do Barcelony, spotkać się z moją kochaną przyjaciółką, którą tutaj przywiały szaleńcze wiatry, spędzić z nią weekend, potem wynająć samochód, i po odwiedzeniu Daliego w Figueres, mieliśmy ruszyć szlakiem katarów aż do Prowansji i…

N jak normalność 

Kontynuacja Alfabetu Emigracji. Litera N Czerwiec – sierpień 2000 roku Ostatni wpis skończyłam na czerwcu 2000 roku, gdy dostałam pracę w Pret i od tej pory zrobiło się jakby normalniej, a już na pewno stabilniej. Czy zaczęłam wracać do siebie? Moje notatki sprzed 15 lat temu przeczą, masa wpisów jest o tym, jaka jestem do niczego, jak…