Moje zapiski własne

Moje własne prywatne, subiektywne zapiski, które dotyczą mojego życia, mojej osoby w różnych sytuacjach życiowych

Blogi podróżnicze

Gdy planuję kolejną podróż, zaglądam do nich, gdy akurat nigdzie nie jadę, a tęskni mi się za przygodami, zaglądam do nich, gdy chcę się dowiedzieć czegoś interesującego o innych krajach, zaglądam do nich. Blogi podróżniczo- turystyczne to prawdziwa kopalnia wiedzy… Read More ›

Drugi dzień Świąt w UK

Zastanawialiście się, dlaczego obchodzimy drugi dzień świąt? Na pewno niektórzy z nas wiedza, że kościół czci wtedy pamięć św Szczepana. W Anglii ten dzień nazywa się Boxing Day, co ze Szczepanem wiele wspólnego nie ma. Boxing Day znaczy dokładnie Pudełkowy… Read More ›

Z życia wzięte – w pubie

Taki mój życiowy obrazek sprzed paru dni. Wyobraźcie sobie lunch z dawno niewidzianymi koleżankami. Gdzie? Jeśli z Angielkami, to oczywiście pubie. Jedzenie dobre zazwyczaj i booze (slangowe określenie na alkohol) zawsze pod ręką. Wybrałyśmy dobry pub, z mnóstwem pozytywnych opinii… Read More ›

U rzeźnika – obrazki z życia wzięte

Jakiś czas temu postanowiłam, że nie będę więcej kupować mięsa w supermarketach. Wczoraj usiadłam przed komputerem i zapytałam, jak zwykle wszystkowiedzącego, z zadartym do góry nosem, wujka Google: Gdzie najbliżej mnie jest sklep mięsny, lub sklep farmerski? Kilka farm w Kencie… Read More ›

Filmowy Kent

Oto jest nowe zadanie, nowy projekt naszego klubu Polki na Obczyźnie, jakże mi bliski, bo filmowy. Uwielbiam filmy, oglądam, a w zasadzie pochłaniam je z namiętnością wielką. Na szczęście cała moja rodzina jest zarażona tą chorobą, więc średnio na tydzień… Read More ›

R jak Riwiera

  Kontynuacja Alfabetu Emigracji. Litera R Riwiera Francuska! Jedno z piękniejszych miejsc, jakie odwiedziliśmy w październiku 2000 roku. Pewnie wiecie, że jest to wybrzeże Morza Śródziemnego od miejscowości Cassis, na wschód od Marsylii, aż po granicę włoską. Turkusowo – szmaragdowe niebo, kolor… Read More ›

Hey, That’s No Way to Say Goodbye

Umarł przyjaciel. W piątek, tuż przed weekendem. Odszedł dramatycznie, jak na poetę przystało, żegnając się wcześniej ze wszystkimi i robiąc podsumowanie swojego życia. Osiągnął Genesis, tak powiedział kilka miesięcy wcześniej; był gotowy na śmierć. Spotkałam go tylko raz w życiu,… Read More ›