Seafood Restaurant w Padstow

Ręka w górę ilu z was wpakowałoby się do auta, by spędzić pięć godzin na autostradzie (odcinek jak z Krakowa do Bydgoszczy), tylko po to, by pojechać do słynnej z morskiego jedzenia restauracji? Ręka w górę ilu z was uważa, że trzeba być lekko stukniętym, żeby to zrobić? Tak czy inaczej, w piątek wieczorem odstawiliśmy…

Guinness Pie na Świętego Patryka

Dzień św. Patryka Dzień Świętego Patryka obchodzony jest podobno w większej liczbie krajów na świecie niż jakakolwiek inna uroczystość. To, co przed wiekami było świętem religijnym, jest dziś świeckim festiwalem celebrującym i propagującym kulturę, muzykę oraz kuchnię irlandzką na całej kuli ziemskiej. Świętować ten dzień z Irlandczykami, to jak przenieść się w świat pełen zieleni…

Cheese Fest w moim Kent

Jedliście kiedyś macaroni cheese na śniadanie? To taka amerykańska potrawa, makaron z sosem serowym. Mnie się to przydarzyło w ostatni weekend, ale to nie był taki zwykły sos, bo kucharz ugotowany makaron włożył do wielkiego serowego koła i dobrze natarł, a na wierzch położył uduszone, pięknie pachnące pieczarki.  Byłam w raju. Serowym raju. Bardzo niedaleko…

Nucleus – oaza w Chatham

               Chatham, małe miasteczko w południowo wschodniej Anglii nie słynie ani z kulinarnego podniebienia, ani z artystycznych działalności, a jednak na tej kulinarnej pustyni pojawiła się oaza, jak sami o sobie piszą, w postaci kafejki pod kosmicznie brzmiącą nazwą Nucleus. Założone przez ludzi o artystycznych duszach skupia w sobie…

Scones na herbatkę

Scones na herbatkę Stół jest pięknie udekorowany eleganckim obrusem, na nim pastelowe filiżanki, z których unosi się smużka pary, o cudownym zapachu mocnej, świeżo zaparzonej herbaty, kwiaciaste talerzyki, smukły wysoki czajnik wypełniony złocistym napojem, a obok mniejszy dzbanuszek do mleka. Tak wygląda stereotyp typowej angielskiej herbaty o piątej po południu. Herbaty, nie, jako pitego napoju,…

Pączki – nie-pączki

Chyba tylko raz zdarzyło mi się popełnić kulinarny wpis. Dokładnie rok temu, gdy pisałam, co lubię w angielskich świętach (tu). Od tamtego czasu minęło dużo czasu i widzę, że duch zbliżających się świąt napędza mnie do spędzania więcej czasu w kuchni. Nie zrozumcie mnie źle, ja naprawdę bardzo lubię gotować, ale niekoniecznie o tym pisać….