ALFABET EMIGRACJI

Wspólny projek kilku Polek mieszkających poza granicami Polski. W moim przypadku są to wspomnienia z pierwszego roku pobytu w Anglii. Co wpłynęło na to, że jestem w tym miejscu, w którym jestem.

T jak trasa objazdowa po Szkocji

Wracam do alfabetu, jeszcze kilka literek zostało, a okropnie rozciągnęło mi się to pisanie w czasie. Poprzednio naskrobałam o naszym ślubie, który wzięliśmy w pewien lutowy poranek 2002 roku. Naturalną koleją rzeczy po weselu powinien być miesiąc miodowy. Nie wiem,… Read More ›

Ś JAK Ślub

To był weekend, piękny, jesienny, za oknem słoneczko pięknie ogrzewało nasz apartament na Sydenham. Mieszkaliśmy tam od 2000. Udało nam się załatwić to lokum dzięki moim koleżankom ze studiów, które przyjechały do Londynu na stypendium i miały studenckie wizy. Na… Read More ›

S jak Skała

Kontynuacja Alfabetu Emigracji. Litera S Tak blisko, a tak daleko do końca alfabetu. Zostało tylko kilka liter i nie wiem czemu nie usiądę i nie skończę. Może podświadomie nie chcę tego zrobić, bo dobrze mi się wspomina… Chyba każdy od… Read More ›

R jak Riwiera

  Kontynuacja Alfabetu Emigracji. Litera R Riwiera Francuska! Jedno z piękniejszych miejsc, jakie odwiedziliśmy w październiku 2000 roku. Pewnie wiecie, że jest to wybrzeże Morza Śródziemnego od miejscowości Cassis, na wschód od Marsylii, aż po granicę włoską. Turkusowo – szmaragdowe niebo, kolor… Read More ›

Q jak quality

Kontynuacja Alfabetu Emigracji. Litera Q Pewnego zimowego dnia 2000 roku, moja siostra zapytała : -Co robi tokarka Sony w łazience. Dobre pytanie, pomyślałam- nie przypominam sobie bym ostatnio używała tokarki w łazience, ale może Maciej? Pobiegłam do łazienki i rozejrzałam się dookoła, a… Read More ›

P jak Peyrepertuse

Kontynuacja Alfabetu Emigracji. LiteraP   Mój poprzedni wpis skończyłam, gdy we wrześniu 2000 roku, przebudziliśmy się nad ranem w samochodzie stojącym na poboczu drogi, gdzieś w Pirenejach, a obok był wygodny parking. Na parkingu stały typowo francuskie toalety z dziurą w podłodze… Read More ›

O jak Ojej

Kontynuacja Alfabetu Emigracji. Litera O W końcu odebraliśmy nasz zastępczy samochód, citroena Grand Picasso, pamiętam go jak dziś, wygodny, przestronny, ale za to z małym silnikiem, który kilkakrotnie odczuliśmy jeżdżąc drogami w Pirenejach, czy na Przedalpiu. Pożegnaliśmy się z Magdą i pojechaliśmy,… Read More ›

Ń jak hiszpaŃskie „przygody” we wrzeniu 2000r

Kontynuacja Alfabetu Emigracji. Litera Ń Wreszcie prawdziwe wakacje, w końcu pojechaliśmy. Plan ułożyłam skrupulatnie dzień po dniu, prawie godzina po godzinie. Mieliśmy poleciec do Barcelony, spotkać się z moją kochaną przyjaciółką, którą tutaj przywiały szaleńcze wiatry, spędzić z nią weekend, potem wynająć… Read More ›

N jak normalność 

Kontynuacja Alfabetu Emigracji. Litera N Czerwiec – sierpień 2000 roku Ostatni wpis skończyłam na czerwcu 2000 roku, gdy dostałam pracę w Pret i od tej pory zrobiło się jakby normalniej, a już na pewno stabilniej. Czy zaczęłam wracać do siebie? Moje notatki… Read More ›