Author Archives

Jeżdżę po świecie szukając małych uroczych miasteczek, fajnych kafejek z aromatyczną kawą i pysznego wina. Piszę, fotografuję, grzebię w historii miejsc. Lubię tajemnice i legendy. Lubie poznawać, odkrywać, wiedzieć.

  • W stronę chmur – Roquebrun

    Miałam do wyboru spływ kajakowy rzeką Orb, albo włóczenie się po małych uliczkach Roquebrun. Oczywiście wybrałam to drugie, bo wbrew mojemu znakowi zodiaku nie lubię wody. Wspominałam już o tym, prawda? Dużo lepiej się czuje stąpając po twardej powietrzni lub… Read More ›

  • Uroda Lagrasse

    Malownicza wioska Lagrasse jest jednym z moich najukochańszych miejsc we Francji. Sama się dziwię, że dopiero teraz o niej piszę. Lagrasse jest na tej liście, o której wielokrotnie już wspominałam najpiękniejszych wiosek Francji. Położona w sercu Gór Corbières, tworzy piękny… Read More ›

  • Miał być dom… domu nie było- dobry scam

    Od ponad 10 lat corocznie jeździmy w pięć rodzin na wspólne wakacje. Dotychczas pakowaliśmy się do aut i jechaliśmy do któregoś z sąsiednich krajów; Francja Belgia, Niemcy, najdalej wyrwaliśmy się do Szwajcarii. Postanowiliśmy jednak coś zmienić. Przez te wszystkie lata… Read More ›

  • Kraj czarnych diamentow – Villeneuve Minervois

    Jak to mam w zwyczaju wstałam przed wszystkimi, zanim słońce otworzyło swe oczęta i pojechałam do Villeneuve Minervois. Dlaczego akurat tam? Bo wcześniej wędrując palcem po mapie, a raczej googlu odkryłam, że było w odległości tylko godziny od naszego wynajętego… Read More ›

  • Caunes Minervois

    To małe miasteczko zawiera pozostałości murów miejskich i ciekawe dziedzictwo architektoniczne: wąskie uliczki, rezydencje, takie jak Hotel Siccard i Hotel Alibert, stanowiące przykład architektury renesansowej w Aude. Jest tu też olbrzymie, stare opactwo Benedyktyńskie, na którego terenie odbywają się koncerty… Read More ›

  • 2019 bye bye

    Zeszły rok był dużo spokojniejszy niż te poprzednie, nie obfitował w podróże czy wydarzenia przede wszystkim dlatego, że nasza córka zdawała bardzo poważne egzaminy. Dużo się uczyła, a my nie chcąc jej rozpraszać chodziliśmy wokół prawie na paluszkach. Ale to… Read More ›

  • T jak trasa objazdowa po Szkocji

    Wracam do alfabetu, jeszcze kilka literek zostało, a okropnie rozciągnęło mi się to pisanie w czasie. Poprzednio naskrobałam o naszym ślubie, który wzięliśmy w pewien lutowy poranek 2002 roku. Naturalną koleją rzeczy po weselu powinien być miesiąc miodowy. Nie wiem,… Read More ›

  • Katarzy

    Obiecałam napisać o katarach, których dawne siedziby odwiedzam średnio raz, dwa razy do roku, ale nie wiem jak ugryźć ten temat, bo zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy są takimi fanatykami historii średniowiecznej jak ja. Ale spróbuję: kataryzm był najsłynniejszą… Read More ›

  • Gdzie płonęły stosy… Minerve

    Może to dlatego, że jechaliśmy wśród malowniczo zielonych wzgórz i winorośli, w porze dnia, kiedy popołudniowe słońce dodawało okolicy złocistej poświaty, to pierwsze nasze spotkanie z wioską zachwyciło nas na całego. Pojawiła się nagle, niespodziewanie, za zakrętem, otoczona kamiennym murem. … Read More ›