Skojarzenie nr 4: dwa krany w łazience

 Uznawane są za jeden z największych absurdów angielskiej rzeczywistości: dwa krany w łazience. Moje pierwsze spotkanie z nimi nie było przyjemne. Po skorzystaniu z toalety chciałam umyć ręce, odkręciłam kurek z czerwonym kółeczkiem u góry, podłożyłam ręce pod strumień lecącej wody i wrzasnęłam wniebogłosy. Jak pewna małpa w kąpieli poparzyłam się wrzątkiem. Każdy kto przyjeżdża do Anglii, nie tylko z Polski, ale także z Europy zastanawia się nad tym fenomenem.

Dlaczego Anglicy mają dwa krany? 

9A070003-56CF-4737-BE8B-05925E04FE15

Niektórzy uważają że są oni zbyt przywiązani do tradycji i ponieważ tak było już w czasach Wiktoriańskich to tak musi zostać. Inni widzą w tym niedoskonałości hydraulicznego systemu w domach angielskich. 

A jak jest naprawdę? 

Ci którzy uważają, że dwa krany jest to pozostałość zamierzchłych czasów mają sporo racji. Wielka Brytania należy do pionierów jeśli chodzi o wynalezienie systemów ogrzewania domów i wody. Nie będę tutaj wchodzić w szczegóły  i opowiadać o Jamesie Wattsie, i jego maszynie parowej, którą szybko wykorzystano w celach hydraulicznych. Było takich naukowców i wynalazców dużo więcej. Londyn, był jednym z pierwszych ogrzewanych  miast. 

Wiele brytyjskich domów datuje się na dziewiętnasty

i wczesno dwudziesty wiek, czyli  czasy kiedy zainstalowano w nich pierwsze proste urządzenia i  rury przesyłające zimną wodę do kuchni.  Póżniej wprowadzono specjalne cylindry, w których podgrzewano wodę do kaloryferów i do kranów. Nie wolno było zimnej mieszać z tą ciepłą, bo zimna pochodzi z podziemnych zasobów lub głównych zbiorników  i jest pitna, natomiast ciepła, jeśli stała zbyt długo w zbiorniku robiła się nieświeża,  a także cylinder w środku często rdzewiał. Było dużo wypadków zatruć. Wprowadzono więc specjalne prawa regulujące te kwestie i tak powstały dwa krany. Prawo istnieje do teraz, zostało jednak trochę zmienione, bo pojawiły się nowe technologie. Obecnie można mieć jeden kran, jeśli system ma odpowiedni  bojler i zawory. Jak już napisałam powyżej zimna woda w angielskich kranach nadaje się do picia. 

6AB210B8-AF4D-437E-AFFD-DE08D53A910F

 Podobno jeszcze jednym atutem dwóch kranów w łazience jest kwestia oszczędzania wody. By umyć ręce należy zatkać umywalkę korkiem,  nalać odpowiednią ilość ciepłej i zimnej wody i użyć mydła. W ten sposób zużycie wody jest dużo mniejsza niż kiedy myjemy ręce pod strumieniem bieżącej wody.
CAD3367D-0177-4BE2-9020-E0B59DC8D69A

Na zakończenie jeszcze napiszę, że z moich rozmów z Anglikami wynika, że sporo z nich spotkała się z krytyką dwóch kranów w łazience  ze strony cudzoziemców i nie było im przyjemnie. Jest to jakby część historii i kultury brytyjskiej dlatego warto zastanowić się zanim kolejny raz będziemy komentować krany do mieszkańców tego kraju. Nie wszystko wszędzie musi być takie same. Czasami wlasnie po to podróżujemy, by zobaczyć tę odmienność. 

Za udostępnienie zdjęć chciałabym serdecznie podziękować moim koleżankom: Ani, Anecie  i Agacie.

 



Kategorie:Moje zapiski własne, Obrazki z życia w UK, Wielka Brytania

Tagi: ,

24 replies

  1. Ciekawe! nie wiedziałam, że to ma takie źródło! 🙂 Gdyby woda z mojego kranu nadawała się do picia tez bym mogła mieć dwa!

    Polubione przez 1 osoba

  2. W Irlandii tez tak maja, nie raz sie poparzylam jak tam mieszkalam 🙂

    Polubienie

  3. Podobny wypadek i mnie spotkał w Australii.Tam też była tradycja dwóch kranów i oparzyłam sobie ręce. W wielu pubach i starych wiktoriańskich domach nadal są. W wielu zostały powymieniane. Bardzo ciekawa historia ich powstania.Ileż ja się u Ciebie fajnych rzeczy dowiedziałam i myślę, że będzie ich więcej.
    Serdecznie pozdrawiam 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  4. Zeżarło mi długi komentarz, no dobrze, dłuuugiiii komentarz. Może tak miało być, a jeśli nie, to…Nadmienię trochę, przekonanie, że przez tysiące lat mieszkańcy miast znosili złe czy bardzo złe warunki sanitarne to bardzo, bardzo duże uproszczenie. To co napiszę, nie będzie odnosiło się do Anglii, o której piszesz, chociaż wspomnę, że przechadzając się po Londynie za czasów Dickensa baaarrrrdzo uważać, czy jakieś pomyje, albo extrementy nie zleją nam się na głowę, ale nie o tym. W Dolnie Indusu w domu sprzed czterech i pół tysiąca lat istniał system zasypów, tym czasem w Babilonie, budowano skomplikowane systemy ściekowe i kanalizacyjne. Minejczycy dysponowali już ciepłą wodą! Nie będę wspominała, o czasach greckich, czy rzymskich, chociaż bardzo mnie korci. Wspomnę tylko, że w Pompejach odnaleziono dom, który miał trzysta kranów, szanuję oczywiście angielskie dwa, ale trzysta robi wrażenie. Napiszę jeszcze, że Benjamin Franklin mieszkając w Londynie zaczął regularnie brać kąpiele powietrzne, takie mające chronić przed groźną chorobą, stał nago w otwartym oknie w piętrowym domu kultywował też tak zwane suche mycie, które było popularne w tym czasie. Polegało na szczotkowanie ciała w celu pozbycia się wszy, czy otworzeniu porów, oczywiście Franklin praktykował w tym drugim celu- wiadomo! Modna stała się woda, za czasów nowego świata, kiedy to w 1702 roku królowa Anna pojechała do Bath w celu leczenia podagry. Wiem, wiem, że to uproszczenie i to zbytnie! Ha, ale nie chcę tu lać wody, Anna przyczyniła się jeszcze do jednej rzeczy, popularności prewentoriów. Pozdrawiam, dobrego dnia.

    Polubione przez 1 osoba

    • Jak zwykle mnóstwo ciekawostek. Ale ja chyba nigdzie nie napisałam, że przez tysiące lat były bardzo złe warunki sanitarne, choć jest to bliskie prawdy, bo to, o czym piszesz to były naprawdę wyjątki na które stać było nielicznych. Niemniej jednak były. Także zwykli ludzie w czasach pogańskich bardzo dbali o czystość. Potem ta umiejętność trochę zanikła. 😊 Mnie tutaj bardziej chodziło i wytłumaczenie dlaczego do tej pory w wielu angielskich domach znajdziesz dwa krany 😊

  5. Jak by ciekawa ta historia nie była, miejsce niektórych wynalazków jest w muzeum 😉 Zdziwiłaś mnie tym, że Anglicy emocjonalnie reagują na przytyki dotyczące dwóch kranów, przecież to na pewno niewinne ironizowanie, zresztą zupełnie uzasadnione, uważam.

    Polubienie

    • Wiesz to nie takie proste zmienić system setek tysięcy domów, ludzie indywidualnie to robią, ale nie każdego stać. I niestety nie zawsze jest to tylko niewinne ironizowanie, co dla jednych może być niewinne innych może boleć.

      Polubienie

  6. Ja mam w kuchennym zlewie dwa krany i trzy kurki i wcale nie uważam tego za dziwne 🙂 Jeden z zimną, jeden z ciepłą ogrzewaną słonecznie, a drugi podłączony do minibojlera, gdyby słonka nie było. Też by mi się nie podobało, gdyby ktoś kpił z mojego domu – zapewne już bym go drugi raz do tego domu nie zaprosiła.

    Polubione przez 1 osoba

  7. Oj tak uwielbiam te brytyjskie „dziwactwa”… Krany, jazdę po lewej stronie, pinty, stopy, mile i inne jednostki! A od niedawna jeszcze bycie poza UE 😉

    Polubione przez 1 osoba

    • To prawda, mają swoją kolekcję dziwactw 😊

      Polubienie

    • Jazda po lewej stronie.
      Mamy to równiez w Australii i stwierdziłem, że to bardzo logiczne rozwiązanie.
      Jednocześnie obowiązuje przepis, że pierwszeństwo mają pojazdy nadjeżdżające z prawej, tak samo jak w krajach „prawostronnych”.
      Ale broń cię boże, jesli w kraju „prawostronnym”, wchodząc na jezdnię, będziesz patrzył w prawo.
      A jeśli chodzi o prawo pierwszeństwa na rondzie, to nawiększe mózgi nie potrafią tego rozwikłać.
      A w ruchu lewostronnym, przy zasadzie pierwszeństwa tych z prawej, na rondzie bardzo rzadko zdarza się korek.

      Polubienie

  8. Dwa krany, to poniekąd też oszczędność. Popatrz hak czasem długo musimy czekać aż z kranu poleci ciepła woda.

    Polubienie

  9. Mam rodzinę na Wyspach. Przywykli już do tych kranów, ale chyba sama nigdy tego nie przetrawię. Nie warto krytykować, tak jak piszesz to część kultury i tradycji, ale w żartach nie ma nic złego ;-). Zwłaszcza jeśli są one robione przez osoby świadome 🙂

    Polubienie

  10. No, faktycznie ciekawe …. ale mimo wszystko denerwujace – zwłaszcza jak masz do wyboru wrzątek i lodówkę

    Polubione przez 1 osoba

  11. Po 10 latach mieszkania w Anglii da się przyzwyczaić do tych kranów, sznureczków na światło w łazience, czy otwieranych na zewnątrz okien 😉 Pozdrawiam z okolic Durham 🙂

    Polubienie

  12. Bardzo interesujący wpis jak zawsze! Z dwoma kranami spotkałam się pierwszy raz w Belgii, ale nie zastanawiałam się, skąd się to wzięło.
    Pozdrawiam serdecznie!

    Polubienie

  13. Pamietam moja zdziwiona minę ,gdy zobaczyłam po raz pierwszy ten wynalazek po moim przyjeździe w 2006 roku. Naprawdę na początku zastanawiałam się jak można w ten sposób porządnie umyć ręce i nie poparzyć się przy okazji. Teraz po latach właśnie dostrzegam ten mały oszczędny element, chociaż z drugiej strony idąc do publicznej łazienki kątem oka widzę czasem pannice myjące ręce energicznym machnięciem końcówki palców. Oczywiście takie wnioski były przed epidemia, teraz wszyscy myją ręce bardzo porządnie. Mam nadzieje …

    Polubienie

  14. Kwestia dwóch kranów jest bardzo ciekawa, nigdy nie przyglądałam się temu bliżej podczas pobytów w Anglii. Dziękuję za wyjaśnienia 🙂 Pozdrawiam!

    Polubienie

Księga gości

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: