Dwa obrazki – Na ławeczce

Lubię czasami zapisywać sobie, co mi się przydarza w ciągu dnia; te drobne momenty, scenki rodzajowe nazywam obrazkami i kolekcjonuje je skrupulatnie jak koneser swoje dzieła sztuki. 

Podzielę się dzisiaj z wami dwoma nowymi nabytkami i z góry przepraszam, jeśli wkradło się tutaj brzydkie słowo.

Oba przypadki dotyczą moich spacerów z psiakiem. Pewnie dobrze wiecie, że jak się ma psa to z nim trzeba wychodzić, a ja z moim muszę wychodzić nawet częściej, choć krócej, bo ma biedaczek zdrowotne problemy. Ale to nie o tym chciałam pisać.

Obrazek nr 1

Idę sobie z tym moim pieskiem wzdłuż rzeki Medway, która płynie niedaleko mojego domu. Niewtajemniczonym dodam, że mieszkam w angielskim hrabstwie Kent.  Jest 9 rano, pogoda urocza, słoneczko pięknie nam świeci. Idziemy w stanie tego błogostanu wiosennego i wszystko wydaje się być proste, cudownie wykonalne. Znacie taki stan? 399A2799Ścieżka prowadzi wzdłuż brzegu porośniętego krzewami, płaczącymi wierzbami i dzikim czosnkiem, którego zapach pogłębia to uczucie euforii. 399A2776 Gdzieniegdzie rozsadzone są ławeczki, na których można odpocząć. Podchodzimy do jednej. Siedzi tam dwóch młodzieńców, w wieku może 19 – 20 lat. Są wyraźnie rozanieleni, ale to raczej nie zapach czosnku jest przyczyną. Z daleka pomyślałam, że  wyglądają na rodaków, a przypuszczenia moje się potwierdziły, gdy zobaczyłam w ich rękach przyczynę rozanielenia – puszki piwa Tyskie. Już z pieskiem mijaliśmy ławeczkę, gdy wyglądający na młodszego z nich, wyciągnął nogi przed siebie, ręce splótł na karku i wyszeptał filozoficznie: kurwa… ale to życie zapierdala…

Obrazek nr 2

Dzisiaj, jak co dzień rano, ponownie poszłam z psem, również w okolicach godziny 9. Tym razem nie nad rzekę, a do małego zadbanego parku, który mam przed domem. Spacerujemy sobie spokojnie, piesek biega beztrosko, a pan opiekujący się parkiem, w oddali ścina trawę, czyniąc przy tym trochę nieprzyjemnego hałasu. W pewnym momencie pies mój podbiega do ławeczki na której siedzi starszy pan. Idę za nim, bo nie wszyscy lubią psy, dlatego dla dobra psa lub człowieka, staram się być zawsze w pogotowiu. Ale w tym przypadku nie muszę się martwić. Pan ma gębę rozdziawioną od ucha do ucha i próbuje pogłaskać moje psisko po łbie, nie wiedząc, że goldeny wolą by je raczej po tylnej stronie grzbietu smyrać. Podchodzę bliżej i widzę, że pan również od rana zapodaje sobie dawkę anielskości, choć trochę kulturalniej, bo przelał sobie złocisty napój do kufla. Zagaduje mnie o rasę psa, myląc go z labradorem, a ja go grzecznie wyprowadzam z błędu. Po chwili wskazuje palcem na koszącego trawę mężczyznę i mówi do mnie: “Przychodzi sobie, kurwa (to moje luźne tłumaczenie słowa fuck, którego użył ten pan) człowiek do parku, by się zrelaksować, odpocząć, a ten tam, kurwa, daje czadu”  na to ja mu mówię, że to jego praca i kiedyś ją wykonać musi, by park wyglądał jak wygląda. Pan na ławeczce ochoczo przyznał mi rację, ale po chwili jakby go coś zaintrygowało. Wyczuł mój akcent i oczywiście najgrzeczniej jak mógł zapytał: “A ty skąd jesteś? Z Polski?” Gdy potwierdziłam, intensywnie zaczął grzebać w zakamarkach swojej pamięci, by po chwili unieść kufel w górę i wykrzyknąć z entuzjazmem: “NA ZDROWIE”. Potem kufel opuścił w dół, spojrzał na mnie i melancholijnie powiedział: “Wy Polacy to potraficie pić”…

399A9749.JPG

 

13 komentarzy

  1. To podobnie, jak ja-)
    W czasie naszych podróży do Iranu poznaliśmy mnóstwo Irańczyków i utrzymujemy z nimi kontakt i nie interesuje mnie,czy wyznaje islam, czy nie.Właśnie przez tydzień gościłam zaprzyjaźnionego Irańczyka, który wyjechał do Niemiec i uczy się niemieckiego.Poznaliśmy mnóstwo fantastycznych ludzi z całego świata i liczy się tylko człowiek, a nie jak się ubiera, co je i jego przekonania religijne.Podróże uczą szacunku i tolerancji. Hejt ,który masowo zalewa internet jest dziełem tych ,którzy nigdzie nie byli i nic nie widzieli,ale wydaje im się ,że wszystko wiedzą.Dla nich Irańczyk to Arab i terrorysta.Bardzo to smutne.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Okolice do spacerów piękne, aż nutka zazdrości mnie kuje… 😉 Za granicą nie mieszkałam, jedynie dwa tygodnie w czasie jakiegoś urlopu, niemniej dało się rzeczywiście usłyszeć czasem siarczyste słowo na K.

    Polubienie

  3. Powiem Ci że mieszkając za granicą spotkałam się wiele razy z podobnymi przypadkami.
    Będąc na zakupach w sklepie, podeszłam do kasy i zaczęłam wypakowywac zakupy.Robię raz w tygodniu większe, więc miałam pełen kosz. Za mną stanęło dwóch młodych mężczyzn,każdy miał butelkę piwa w ręku i usłyszałam po polsku:no popatrz k… a , napakowała niemiecka k…a pełen koszyk żarcia, kasy ma pewnie k…a jak lodu, teraz będziemy tu stali godzinę, bo nas k…a nie przepuści, a tak nam się k…a chce pic. Nie wytrzymałam i powiedziałam im grzecznie,żeby uważali, bo mogą trafic na rodaków lub osoby,które znają nasz język.Myślałam, że się zapadną pod ziemię.
    To tylko jeden przykład, ale często słyszę Polaków i są to słowa nie do powtórzenia.
    Okolice do spacerów masz piękne.Kiedyś miałam psa, wyżła węgierskiego, jest już w psim niebie. Też dużo spacerowałam.
    Ciekawe rzeczy spotykają Cię w tych ładnych okolicznościach przyrody.
    Pozdrawiam-)

    Polubione przez 1 osoba

    1. Takich przypadków też miałam kilka i bywało, że się odezwałam. Bardzo mnie razi ten polski rasizm i najazdy na inne narody. Im więcej podróżuję tym bardziej nabieram respektu dla innych.

      Polubienie

      1. Mam wrażenie,że Polacy należą do jednej z bardziej ksenofobicznych nacji. Wstyd mi czesto i gęsto.Mam polską rejestrację i już wiele razy porysowano mi lakier,kiedy dosłownie na kilka mnut weszłam do sklepu.Często milczę widząc agresję i podniesiony głos wesołych Polaków.Ja nauczyłam się ogromnej tolerancji dla innych religii,nacji, kultur,kuchni itp. właśnie w czasie podróży.

        Polubienie

      2. Widzę, że zdecydowanie byśmy się dogadały. Tez bardzo szanuję inne narody i mam fantastycznych przyjaciół, wyznawców różnych religii.

        Polubienie

Odpowiedz na Dee Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.