Przez brudne okna wodolotu

Świat widziany z góry wygląda jak rozłożona na stole mapa, a na niej poukładane figurki zrobione kartoników. Wydaje się, że wystarczy wyciągnąć rękę i poprzestawiać poszczególne elementy układanki. Czujemy się jakby wszystko zależało od nas, mamy władzę, nagle urosły nam skrzydła. Niestety to tylko skrzydła samolotu. 399A0630.jpg

Nietypowo dla kanadyjskiego miasta, Vancouver ma stosunkowo łagodne zimy i niewielkie opady śniegu. Zimne powietrze z Arktyki, które przenika zimą całą Kanadę, nie jest w stanie dotrzeć do Vancouver. Góry Skaliste go blokują. Jednakże Vancouver ma jeden z najbardziej mokrych i mglistych klimatów. Czasami, zimą, wydaje się, że deszcz nigdy się nie przestaje padać.

W dniu w którym zarezerwowaliśmy lot również padało. Przez chwilę zastanawialiśmy się, czy nie zrezygnować, bo wiadomo, że chciałoby się mieć piękne słońce i super widoczność, ale doszliśmy do wniosku, że nawet przy byle jakiej pogodzie będzie to dla nas interesujące doświadczenie. I nie żałowaliśmy.

Samolot wystartował prosto z wody zaskakująco gładko, a bałam się, że będzie nami rzucać na wszystkie strony. Nie jestem fanką łódek, czy statków, bo łatwo choruję na chorobę morską, na szczęście jedyne, co mi troszeczkę przeszkadzało to huk silnika. Parę minut na wodzie i nagle, jak piórko unieśliśmy się w górę. 399A0628.jpg

Widok  był niesamowity. Najpierw okrążyliśmy port, który do uroczo-romantycznych nie należy, tylko blacha, beton i przemysłowe zabudowania. 399A0523.jpg399A0527.jpg

Chwilę później znaleźliśmy się nad lasami, na wysokości ośnieżonych szczytów górskich. Widzielismy z góry zjadzdy narciarskie, wyciągi i szkółke, gdzie dzień wcześniej moja córka trenowała snowboard. Nie mogliśmy oderwać oczu mimo deszczowej pogody.

399A0570.jpg399A0549.jpg399A0553.jpg

Szarzyzna otulająca świat potrafi mieć swój urok, nadaje tajemniczości, mrocznego, niekiedy dramatycznego klimatu.

Na zakończenie lataliśmy trochę nad miastem i mieliśmy wielką frajdę, próbując  rozpoznać charakterystyczne budynki Vancouver. Oczywiście bez problemu dostrzegliśmy Harbour Tower, Sun Tower, Muzeum, Nauki, czy Marine Building, ale z innymi było trudniej, bo z góry bardzo upodobniają się do siebie. 399A0606.jpg399A0608.jpg399A0599.jpg399A0598.jpg

Lot trwał około pół godziny, kosztował około 80 dolarów od osoby. Za dodatkową opłatą można było wynająć słuchawki lub, zarezerwować miejsce (wybraniec mógł nawet siedzieć koło pilota)

Z całej wycieczki rozczarował mnie jedynie Stanley Park, bo z góry wyglądał jak czarna, rozpłaszczona żaba, pokryta żyłami alejek. Jedynie plaża prezentowała się interesująco, głównie dlatego, że widać było, co jest pod wodą wzdłuż piasku. 399A0619.jpg399A0587.jpg

Jak widzicie zdjęcia wyszły mało ciekawie, szyba była brudna, wiał wiatr, samolot leciał i pięknego słońca zabrakło. niemniej jednak nie żałuję wyprawy i wydanych pieniędzy. kocham unosić się w powietrzu i patrzeć z góry na tą makietę świata. Mam wtedy skrzydła… i przychodzą mi do głowy nowe, niesamowite pomysły.

 

 

 

18 comments

  1. Kiedyś uwielbiałam latać, teraz trochę się boję ale tłumaczę sobie, że przecież nie ma czego. Ponieważ jednak lubię przełamać swój strach to mogłabym się na taki lot skusić. Tym bardziej, że może dotrę w tym roku do Vancouver 🙂

    Polubienie

  2. Wiem, wiem, że zazdrość to okropne uczucie, ale tak bardzo zazdroszczę Ci tego Vancouver 🙂 Marzę o Kanadzie od dziecka ❤ Ale może uda mi się w przyszłym roku 🙂

    Polubienie

  3. Ależ ja mało wiem o Kanadzie. Góry i lasy wokół Vancouver zaskoczyły mnie totalnie (o ignorancjo…). Wcale nie brzydkie te zdjęcia, bardzo klimatyczne i pokazują jak jest. To znaczy nie wiem jak jest bo nie byłam, ale nie wszystko jest zawsze słoneczne i pięknie kontrastowe. I dobrze 🙂

    Polubienie

  4. Ale przygoda! Znam ten klimat. Podobny mamy w Edynburgu (moim obecnym miejscu zamieszkania) i wyglądam wiosny, żeby ta szarzyzna i szarość w końcu pokryła się zielenią 🙂 PS. do tej pory poznałam tylko jeden rodzaj wodolotu- taki bez skrzydeł, rodzaj szybkiej łodzi. Huk na pokładzie również niesamowity. No i faktycznie choroba morska dopadła wielu podróżnych. Gratuluję ujęć! Świat widziany z góry nabiera zupełnie innej perspektywy 🙂

    Polubione przez 1 osoba

      1. Obecnie śnieg i mróz nie odpuszczają 😉 być może w ramach sprawiedliwości dostaniemy jakieś słoneczne i ciepłe lato..? Życzę powrotu do Szkocji 🙂

        Polubione przez 1 osoba

      2. Mieszkam w angielskim Kent od prawie 20 lat i po raz pierwszy widzę tutaj taką zimę😊 ale póki co cieszy mnie to. Ale zgadzam się, ciepłe lato by się przydało. A do Szkocji na pewno wrócę. 😊

        Polubienie

  5. Super zdjęcia i widoki. Ostatnio uznałem, że nie lubię latać (choć robię to bardzo często), ale dzięki Tobie doszedłem do wniosku, że to niedopowiedzenie. Jeśli podczas każdego lotu miałbym takie widoki to latałbym o wiele chętniej 😀

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s