Małe miasteczko Dee

Spacery po większych i mniejszych miasteczkach świata, widziane moimi oczami. Zapiski z włóczęg i podróży, a czasami obrazki ze zwykłego życia na emigracji.

Dom mądrych ludzi, dom Barham w Teston,

Młody chłopak schowany za drzewem, szybkim ruchem, pociąga trzymany w ręku sznur. Rozlega się dziwny wrzask, jazgot i chłopak triumfalnie wyskakuje ze swojej kryjówki. Na drugim końcu sznura jest zdobycz, średniej wielkości kurakowaty ptak. Chłopak zadowolony łapie go pod pachę, ale niestety nie cieszy się swoją zdobyczą zbyt długo. Radość przerywają dochodzące z daleka głosy. Chłopak szybko wraca za drzewo. Widok, jaki jawi mu się po chwili jest przerażający. Korowód ludzi, powiązanych ze sobą prowadzi ciemnoskóry jegomość w kapeluszu. U boku powiewa mu pejcz, a na ramieniu wisi karabin. Idący mężczyźni mają pęta na nogach i rękach oraz pętle na szyjach.

V0050647 Group of men and women being taken to a slave market

Połączeni są jednym wspólnym sznurem. Są prawie nadzy, bosy, a z ich stóp i ciała spływa krew. Z ich boku idą biali uzbrojeni oprawcy, a karawanę zamyka kolejny biały, o twarzy wykrzywionej nienawiścią. Handlarze niewolników prowadzą swoją zdobycz na statek. To scena, jaką pamiętam ze słynnego serialu Korzenie, który w czasach mojego dzieciństwa emitowała polska telewizja. Pamiętacie słynnego Kunta Kintę?

Obrzydliwy proceder handlu niewolnikami trwał wieki. Od czasu odkrycia Ameryki i tworzenia tam kolonii, sprowadzano ludzi do pracy w nieludzkich warunkach na farmach, w kopalniach i przy budowach, około 12 do 15 milionów ludzi. Najwięcej przywieziono ich ze wschodniej i centralnej Afryki. Przywożeni ludzie traktowani byli jak własność, jak inwentarz kupujących i ci mieli prawo robić z nimi, co chcieli, nawet zabić. Ten nędzny proceder wysyłania niewolników do kolonii zapoczątkowali w piętnastym wieku Portugalczycy, ale dość szybko dołączyły inne kraje. Ale nie myślcie, że wcześniej nie było niewolników. Nawet przed Kolumbem przywożono do Europy jeńców wojennych z Afryki, by stawali się służbą domową w bogatych domach. W osiemnastym wieku Londyn miał największą populację ciemnoskórych ludzi z Afryki, zarówno niewolników, jak i zbiegów, liczba ta dochodziła do 10 tys.1280px-johan_zoffany_-_the_family_of_sir_william_young_-_google_art_project

Johan Zoffany Rodzina sir Williama Younga z niewolnikiem

Nie mogę zrozumieć jak chrześcijańska Europa mogła się godzić na takie traktowanie ludzi. Kiedy słyszę, gdy ktoś mówi, że ludzie teraz są gorsi niż kiedykolwiek wcześniej, to chce mi się śmiać. Przypominam sobie inkwizycję, handel niewolnikami, krwawe wojny itp. i doceniam czasy, w jakich przyszło mi żyć.

W osiemnastym wieku przyszło oświecenie, a wraz z nim pojawili się wielcy myśliciele, a wraz z nimi pierwsze prawa ludzi, pierwsze konstytucje. W Wielkiej Brytanii, Portugalii, Stanach Zjednoczonych, jak i innych państwach, wykształciła się opozycja przeciwko handlowi niewolnikami znana pod nazwą abolicjonizmu. Abolicjoniści chcieli najpierw zakazu handlu niewolnikami, a potem zniesienia samego niewolnictwa. official_medallion_of_the_british_anti-slavery_society_1795  Na czele ruchu stali kwakrzy (Religijne Towarzystwo Przyjaciół) oraz elita Kościoła ewangelickiego z senatorem Williamem Wilberforce na czele.   I właśnie ta osoba interesuje mnie najbardziej.

WHM146809

Tak się złożyło, ze około 5 kilometrów od mojego domu znajduje się Barham House, elegancki, biały budynek, z okien, którego jest cudowny widok na dolinę rzeki Medway. 399a3319Dom ma bogatą historię. Zbudowany był dla jednego z siekaczy, którzy w katedrze Canterbury zarąbali Thomasa Becketa. Potem przechodził z rąk do rąk, aż wreszcie trafił w ręce rodziny Barham. I to właśnie tutaj, właścicielka domu, lady Barham zapraszała na tajne schadzki Williama Wilberforce. I nie tylko jego. Nie myślcie, że była to pani rozwiązłych obyczajów, wręcz przeciwnie. Zapraszani goście, zjeżdżali się po cichu, by dyskutować o niedoli niewolników i o konieczności zniesienia łajdackich procederów. Krok po kroku odnoszono sukcesy, w 1772 roku wszyscy niewolnicy sprowadzeni na wyspy brytyjskie uzyskali wolność. Pierwszym krajem, który zakazał handlu niewolnikami została w 1792 roku Dania, a szesnaście lat później dołączyła Wielka Brytania.. Odtąd Brytyjczycy skutecznie działali próbując zmienić nastawienie innych krajów i wprowadzić wszechobowiązujący zakaz. Powoli dołączały kolejne państwa jak Portugalia, Szwecja.

Stany od 1807 zakazały importu niewolników, ale handel był ciągle możliwy na terenie kraju.  Abolicjoniści z Wilberforce walczyli jednak dalej, spotykając się i planując między innymi w Barham House, aż wreszcie aktem z 1833 Parlament Brytyjski oficjalnie zniósł niewolnictwo w kraju i w koloniach. Akt podpisano niestety w miesiąc po śmierci naszego parlamentarzysty.

Cieszę się, że tak wielkiej wagi debaty miały miejsce, niedaleko mojego domu. 399a3314

18 comments on “Dom mądrych ludzi, dom Barham w Teston,

  1. SlovJanka
    8 października 2016

    Ciarki, aż chcę zobaczyć ten dom. Bardzo przypomina wille z ekranizacji Django czy The help. Cieszę sie że o tym napisałaś.

    Polubienie

    • dee4di
      8 października 2016

      Prawda robi wrażenie, ale takie sceny jak w Django na szczęście tam nie miały miejsca.

      Polubienie

  2. amused0bserver
    28 września 2016

    Ciekawy wpis. Pamiętam jak w Ghanie zwiedziliśmy dawne forty i zastanawiałam się jak można było celebrować msze kiedy z dołu z lochów dobiegały jęki niewolników.

    Polubienie

  3. Ola
    27 września 2016

    Bardzo ważny tekst. Nie można zapomnieć o tak strasznej historii, która miała miejsce w Europie. Najczęściej przecież mówi się o USA, całkowicie zapominając o innych krajach, gdzie też niewolnictwo było na porządku dziennym.

    Polubienie

  4. Pingback: Wioska Teston | Dee4di.com

  5. Marta Zwiedzając Świat
    21 września 2016

    Dobrze, że podzieliłaś się z nami tą historią. Dziś taki światopogląd wydaje nam się barbarzyński, a zachowania – okrutne. Ale w naszych czasach do wyeliminowania wciąż zostało wiele zła…

    Polubione przez 1 osoba

    • dee4di
      21 września 2016

      Zbyt wiele i szczerze mówiąc trochę mnie przerażają te nacjonalistyczne tendencje powracające na świecie

      Polubienie

  6. dee4di
    21 września 2016

    Czasami też mam takie wrażenie

    Polubienie

  7. PatTravel
    21 września 2016

    Ostatnio mam wrazenie, ze swiat sie cofa w tamte czasy

    Polubienie

  8. Kasia
    21 września 2016

    szczerze mówiąc ludzie są wciąż tacy sami i wciąż spotykamy takie okrucieństwa które są pięknie ukrywane a jednak istnieją.. nie musza wyglądać dokładnie tak samo… ale są. 😦

    Polubione przez 1 osoba

    • dee4di
      21 września 2016

      To niestety prawda, tylko mam cichą nadzieję, że jakieś tam moralne ramy zostały nałożone.

      Polubienie

  9. Homoturisticus
    21 września 2016

    Bo to, co najciekawsze często jest na wyciągnięcie ręki 😉 Ważne, że zainteresowałaś się tą historią, a przede wszystkim że się nią z nami dzielisz! Bo, nie ukrywajmy, niewolnictwo istniało i problem miał szeroką skalę. Aż się wierzyć nie chce, co człowiek jest w stanie uczynić drugiemu człowiekowi…

    Polubione przez 1 osoba

    • dee4di
      21 września 2016

      Tak sobie myśle, że są tematy na świecie, których nigdy nie powinnismy zapomnieć

      Polubienie

  10. Storyland14
    19 września 2016

    Mnie tez dziwi jak można było tolerować takie podejście a z drugiej strony świat jest tak skonstruowany, dzisiaj tez jedni pławią się w luksusie a inni walczą o swoje być albo nie być za miskę ryżu i świat tez na to patrzy.

    Polubione przez 1 osoba

  11. Takajedna_ja
    19 września 2016

    Chrześcijanie byli przekonani, że czarnoskórzy nie mają dusz, że to zwierzęta. Ale pomyśl, że dla wielu ludzi(?) nadal jest to kwestią wątpliwą czy ludzie innego koloru to na pewno ludzie. Obrzydliwe.

    Polubione przez 1 osoba

    • dee4di
      19 września 2016

      Aż się w to nie chce wierzyć. Jak tyle cierpienia jeden człowiek może przysporzyć drugiemu. Dokładnie obrzydliwe

      Polubienie

Księga gości

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: