Długi weekend w Rumunii

Romantyczny weekend, powinnam napisać, bo tylko ja i mój mąż, we dwoje, z dala od problemów życia codziennego i rutyny. Na Rumunię padło przypadkiem, chcieliśmy wyskoczyć do kraju, w którym nie byliśmy, za w miarę przyzwoite pieniądze. Pierwszym pomysłem był Budapeszt, ale zanim kupiliśmy bilety lotnicze podrożały one stukrotnie i tak pojawił się pomysł Rumunii. Czy Rumunia może być romantyczna? Maciej znalazł tanie bilety do miasta, o którym nigdy wcześniej nie słyszeliśmy – Timisoara. Czemu nie. Poszperałam trochę w Internecie, no, bo głupio jechać do miejsca, o którym się nic nie wie. Okazało się, że miasteczko jest niewielkie, a trip advisor poleca jednodniowe wyprawy poza miasto, np. do Siedmiogrodu. Znacie tę nazwę? Siedmiogród to po naszemu Transylwania, ta osławiona przez wampirów część Rumunii. Dla Polaków o tyle istotna, że stamtąd pochodził jeden z naszych króli. Wiecie jaki?

Tak, więc szperając w Internecie znalazłam Ludovica, przewodnika w Timisoarze, który swoim samochodem zabiera turystów na wycieczki. Napisałam do niego i umówiliśmy się, że nas zabierze dwukrotnie, raz nad Dunaj, a drugi raz do Transylwanii. Ostatni dzień postanowiliśmy spędzić w miasteczku. Oczywiście w jeden dzień nie ma szans zobaczyć wszystkiego, ale Ludovic okazał się rewelacyjnym przewodnikiem i pokazał nam miejsca, do których na pewno byśmy nie trafili jeżdżąc po Rumunii sami. Poza tym jest on chodzącą encyklopedią wiedzy o swoim kraju. Zna historię, rozumie, na ile można zrozumieć polityczne przemiany zachodzące obecnie w Rumunii, świetnie orientuje się w terenie i opowiada rumuńskie dowcipy. Jego angielski jest rewelacyjny. I tak dzięki niemu okazało się, że Rumunia może być romantycznym miejscem dla starego dobrego małżeństwa, znakomitym oderwaniem się od codzienności. Pokaże wam dzisiaj tylko kilka zdjęć z miejsc, które odwiedziliśmy, niedługo napiszę o nich więcej. A tu jest link do strony Ludovica, gdyby ktoś kiedyś chciał skorzystać z jego usług. Polecam, bo warto. http://www.timisoaracitytours.com/en/#_=_

399A3815-3
Cascada Bigar

399A3714399A3849

399A3872
Dunaj
399A3926
Dunaj
399A3949
Dunaj
399A3968
Dunaj
399A4772
Timisoara
399A4540
Timisoara

28 comments on “Długi weekend w Rumunii

  1. Rumunia ❤ byłem już 4 razy, ale ciągle chcę wracać! Zachodnią część (Timisoara, Żelazna Brama itd.) mam nieodkrytą (podobnie jak wschodnią – okolice Iasi, Focsani, Vaslui itd. są dla mnie dalej nieznane). Ale wszystko przed mną 🙂 ostatnio byłem w Transylwanii (którą uwielbiam), Bukareszcie, Maramureszu i nad morzem 🙂 tylko 7 dni, ale było super!

    Liked by 1 osoba

  2. Też by mi się chciało Transylwanię zobaczyć. I tak się zastanawiam, jak to jest, że kiedy czytam o Elżbiecie Batory to czytam, że ona z Siedmiogrodu pochodziła…. Tak, to krewniaczka tego króla polskiego, o którego pytałaś 😉 Natomiast o wampirze Draculi mówi się, że z Transylwanii pochodził.
    Czyli jakby zapytać o najsłynniejszego wampira z Transylwanii to można by otrzymać inną odpowiedź niż na pytanie o najsłynniejszego wampira z Siedmiogrodu 😉
    Tymczasem Wlad Dracula z Siedmiogrodem/Transylwanią miał tyle wspólnego, że wieczne spory z nim toczył i częściowo, choć nie wyłącznie to właśnie tamtejszym kupcom zawdzięcza swoją czarną legendę. Oczywiście to nie przeszkadza władzom Ruminii właśnie w Transylwanii umieścić zamku Draculi.

    Liked by 1 osoba

  3. Ale bajka! Ja w tym roku byłam w Bukareszcie, w delcie Dunaju i Konstancy, ale dopiero to co tutaj pokazujesz powala! Za rok planujemy tez zahaczyć o Rumunię, ale nie wiedzieliśmy jakie miejsce wybrać. Chyba juz wiem 🙂

    Liked by 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s