Z życia wzięte – dłużny obrazek z mojej ulicy

Zdarza się czasami, że zabraknie nam w domu mleka lub chleba. Mnie się to wczoraj przytrafiło. Przeżyliśmy, ale dzisiaj rano dzieci idą do szkoły, a tu nie ma nawet, z czego zrobić kanapek na lunch. Prędko wskoczyłam do samochodu i pojechałam do najbliższego Spar po chleb i mleko. Całe dwie minuty mi to zajęło. Była 7 rano. Zaparkowałam trochę dalej, bo nie było miejsca pod samym sklepem. Idę i słyszę głosy, które od razu skojarzyły mi się z programem, który oglądam od czasu do czasu, i nie dlatego, że spotkałam gwiazdy. Słyszałam taki właśnie dialog:

– Jesteśmy reinforcement officers from High Court, proszę otworzyć drzwi. ( Po naszemu jesteśmy komornikami sądowymi)

Mężczyźni byli spokojni i uprzejmi, żeby nie powiedzieć mili.

– Nic mi nie powiedziano, że macie przyjść, nie otworzę drzwi. – Głos kobiety był bardzo zdenerwowany, na granicy płaczu.

– Mamy nakaz sądu i tak wejdziemy do tego domu. Masz godzinę na spakowanie podręcznych rzeczy, resztę możesz odebrać w ciągu kolejnych siedmiu dni

– Nie otworzę, nie macie prawa

– Niestety prawo jest po naszej stronie. Mamy nakaz eksmisji

– Ale ja nie mam gdzie iść i mam dzieci…

Więcej nie słyszałam, do dotarłam do drzwi sklepu, a głupio było stać i się gapić.  Po zrobieniu zakupów, zobaczyłam, że komornicy już nie rozmawiają, jeden dzwonił po policję, a drugi obchodził dom dookoła, szukając innej możliwość wejścia. Wsiadłam do samochodu i odjechałam, rozmyślając.

W piątek oglądając jeden z odcinków tego programu popłakałam się. Komornicy eksmitowali starszego faceta, który stracił pracę po tym jak wylądował w szpitalu z guzem na mózgu i zalegał z czynszem 18 miesięcy. Miał ograniczone zdolności mówienia. Odpowiadał tylko tak, lub nie:

– Jesteś spakowany?

– Tak

– Masz jakąś rodzinę?

– Nie

– Masz przyjaciół, którzy ci pomogą?

– Nie

– Masz gdzie iść?

– Nie

Po czym mężczyzna zarzucił na ramię starą sportową torbę z ciuchami i odszedł w dal, a oni zostali i patrzyli za nim. Wiem , że czasami ludzie oszukują, ściemniają, naciągają i komornik im się należy. Ale czasami… życie to dziwka!

Jakbyście chcieli pooglądać o czym mówię, to tu jest link do programu: http://www.channel5.com/show/cant-pay-well-take-it-away

 

 

13 comments on “Z życia wzięte – dłużny obrazek z mojej ulicy

  1. Często ludzie wpadają w kłopotu poprzez własną naiwność, nieroztropność, a czasami szczególny zbieg okoliczności sprawia, że dostają baty. Nie masz sprawiedliwości na tym świecie, są tylko interesy.

    Liked by 1 osoba

  2. Będę uparcie bronić komorników! Takie sytuacje to nie ich wina, tylko wina sędziów! Komornik nie decyduje o eksmisji, tylko sąd.. Komornik wykonuje postanowienia sądu. Takie są plusy i minusy naszego systemu. Ludzie wiecznie plują na komorników, a to na sędziów pluć powinni. Z drugiej strony, jeśli ktoś nie oddaje mi moich pieniędzy, które sama zarobiłam to co? Mam sobie darować, bo do kogoś przyjdzie zły komornik? Oczywiście, nie mówię tu o sytuacjach, gdzie ktoś jest schorowany i zapożyczył się w banku na ratowanie swojego życia, to jest zupełnie inna kwestia, która też winą komorników NIE JEST.

    Lubię

    • Ależ ja nawet raz nie napisałam, że to wina komorników. Oni się i na żywo i w programie zachowywali bardzo przyzwoicie. Jedyne co napisałam, to, że życie czasami jest wredne. 😊

      Lubię

      • A ja ten komentarz kierowałam bardzie do ludzi czytających Twój wpis, ponieważ podejrzewam jakie myśli im przyszły do głowy. Takich sytuacji jakie opisujesz jest mnóstwo. Codziennie o nich słyszę, ponieważ mój Jedyny pracuje w kancelarii komorniczej. Szkoda mu tych ludzi, ale co zrobić? Za to, ile jest cwaniaków… ojojoj.

        Liked by 1 osoba

  3. Wszędzie dopada nas jakaś odpowiedzialność zbiorowa. Jesteśmy karani, bo kiedyś ktoś kogoś oszukał i na wszelki wypadek podchodzi się do nas jak do oszustów. Z drugiej strony jak się ze dwa razy na takiego oszusta trafi to światopogląd też się zmienia …

    Liked by 1 osoba

  4. Takie przypadki ranią serce, ale prawo jest bezlitosne, a tutaj takich sytuacji jest bez liku. Tylko zastanawiam się, bo przecież ludzie starsi i chorzy mają zapewnioną opiekę i ochronę, a council raczej pomaga im, zapewniając councilowskie mieszkania, nie wyrzucają tak na bruk bez powodu.
    Zapytam czy to był Anglik czy imigrant ?

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s