Brexit i ja

Mieszkam w Anglii tak długo, że czuję wewnętrzna potrzebę odniesienia się do tego, co się stało, w ciągu ostatnich kilku dni w UK. W czwartek było referendum, a wcześniej zażarta kampania nawołująca do głosowania za lub przeciw wyjścia UK z Unii Europejskiej. Kampania była pełna propagandy i niedomówień, zabrakło racjonalnych faktów i wytłumaczenia maluczkim, czym w ogóle ta Unia Europejska jest i do czego służy. Jednym z głównych argumentów dla tych, którzy optowali za wyjściem była emigracja. I tutaj znowu brakowało sensu, a pojawiły się slogany: Nie chcemy emigracji, bo przyjezdni zabierają nam pracę, zasiłki, obciążają nasze szkoły, służbę zdrowia, mieszkania itd. itd. Do tego w Europie pojawił się problem uchodźców. Angielscy politycy rozegrali to pięknie, powiedzieli weźmiemy do siebie uchodźców, ale tylko tych zarejestrowanych i tylko tych bezpośrednio z Syrii. Dla całego świata byli mili, nie powiedzieli nie. W rzeczywistości było to jednak zamydlanie oczu, bo liczba tych zarejestrowanych i bezpośrednio z Syrii była niewielka, żeby nie powiedzieć żadna. Jednak populistyczne szmatławce angielskie zrobiły z tego furorę: przybędzie jeszcze więcej cudzoziemców, ale oni są w potrzebie, ich powinniśmy przyjąć, to Europa Wschodnia powinna wracać do domu. I tak w koło i tak na okrągło. I stało się oczywiste, zwykli maluczcy zrozumieli, że Anglia z Europy wyjść musi, bo wtedy ci źli emigranci europejscy będą musieli opuścić ich piękny kraj. I nikt ich z błędu nie wyprowadzał. Dlatego w dzień referendum nastąpił niespotykany poprzednio polityczny sztorm na lokale wyborcze, klas, które politykę dotychczas miały w wysokim poważaniu. I nastąpiło nieuniknione. Ponad 51% zagłosowało za wyjściem Anglii z Unii. W całym kraju szok! Pierwszy minister, czyli po naszemu premier, David Cameron podał się do dymisji, zapowiadając, że pertraktacji z Unią prowadził nie będzie, niech sobie radzi jego następca. A następcą najprawdopodobniej zostanie budowniczy całej afery, zwolennik wyjścia z Unii, dawny burmistrz Londynu, Boris Johnson. Niesłychanie inteligentny klaun nad klaunami, a dla mnie zachowujący się trochę jak zbuntowany chłopiec, bo jego ojciec był jednym z większych zwolenników Unii i pracował z oddaniem dla Europejskiej Komisji.  Boris po decyzji Camerona trochę stracił animusz i na chwilę zamilkł, bo w całej walce o odejście z Unii, w które chyba sam nie wierzył, zapomniał przygotować sobie program, co będzie jak UK faktycznie z Unii wyjdzie. I teraz przed nim gro problemów: ekonomiczne, szkockie tendencje separatystyczne, dogadanie się z UE, a to nie będzie proste i emigracja. Ten ostatni punkt dotyczy mnie w największym stopniu. Zaraz po ogłoszeniu referendum pojawiła się w Anglii fala hejtu, Polacy Litwini, ale i Włosi i Hiszpanie usłyszeli, co nieco od zwycięskich Angoli. Opanowało nas przerażenie i ogromny smutek. http://www.standard.co.uk/news/london/police-probe-racist-graffiti-smeared-on-polish-centre-after-brexit-vote-a3281081.html

Zewsząd docierały głosy, wynocha do domu. I tu mam problem, jakiego domu. Mieszkam w UK 18 lat, przyjechałam tu dużo przed wejściem Polski do Unii, moje dzieci się tu urodziły i wychowują i traktują ten kraj jak swoją ojczyznę. Tu zawsze był mój dom. Tu mam przyjaciół i rodzinę. I czuję się jakby mi wbito nóż w plecy. Rozumiem rozsądne argumenty tych, co z Unii chcieli wyjść, jedyne, o co mam pretensję, to, w jaki sposób to wszystko przeprowadzono. Bo wiadomo, że z UK nas nie wyrzucą, nie ma takiej opcji, ktoś w tym kraju musi płacić podatki, pracować i chociażby opiekować się starszymi ludźmi. Poza tym UK chce się dogadać z Unią, z ekonomicznego punktu widzenia umowy są koniecznością, a Unia się nie zgodzi na ustępstwa, jeśli jej obywatele będą zagrożeni, i nie mówię tu tylko o Europie Wschodniej.  Jesteśmy kartą przetargową. Ale nie będzie pięknie i ładnie jak dotychczas. Wynik referendum otworzył furtkę, która od długiego czasu wydawała się być zamknięta. W latach pięćdziesiątych, kiedy tato mojej koleżanki przybył do UK z zielonej Irlandii, w Londynie na drzwiach pubów były napisy No blacks, no dogs, no Irish (Zakaz wstępu dla czarnych, psów i Irlandczyków). W latach sześćdziesiątych przybyli wtedy do Anglii rodzice mojej drugiej koleżanki, z Indii. Każdy, kto wyglądał ciemnawo i na głowie nosił turban był potencjalnie narażony na Paki Bashing, była to ulubiona rozrywka młodych chłopaków angielskich, którzy zbierali się w gangi i z kijami wędrowali po ulicach szukać Hindusów i Arabów, by ich pobić, często gęsto do utraty przytomności, lub życia.

Tu jest link do świetnego filmu o życiu w UK niechcianej narodowości https://www.youtube.com/watch?v=55ToYNFrT0g

Czy nas też to czeka? Póki co nazywają nas robactwem: Polish vermin, zwłaszcza ci, którzy przyczynili się swojemu krajowi siedzeniem w zmiętych dresach na sofie przed telewizorem i którzy nie przepracowali nawet dnia w swoim życiu.  Polaków spotkali tylko z nawoływań szmatławej prasy.

Na koniec chciałabym zauważyć, że reakcja naszych rodaków w Polsce na to, co się tutaj dzieje wcale nie jest przychylna czy współczująca, na Facebooku pojawiają się napisy, że dobrze nam tak, bo zachciało nam się lepszego życia i jak zdrajcy opuściliśmy ojczyznę. A czy nie jest to naturalny odruch człowieka, by próbować poprawić sobie sytuację, gdy jest źle? Czemu katolicki wspaniały kraj tego nie rozumie? Prawie każda polska rodzina ma kogoś poza granicami kraju, dostają od nich pomoc, niejednokrotnie pieniądze. O co w tym wszystkim chodzi? Zazdrość? Dwulicowość? Zadowolenie z cudzego nieszczęścia? Ludzie, życie jest takie krótkie. Kochajmy się!

A tu jest link do filmiku Anglika, który w idealny sposób staje w naszej obronie: https://www.facebook.com/JaackMaate/videos/849076995169988/

Nie wszyscy są przeciw nam31815b4afa9271efbdf6c839d75f47e2

 

 

19 comments on “Brexit i ja

  1. Ostatni obrazek jest genialny! :-)Problem duży, ale uważam, że Brexit byłby korzystny dla UK. Wiadomo, na początku byłyby problemy ekonomiczne i to ogromne, ale Unia wcale wspaniała nie jest. Co do wypowiedzi Polaków w internecie, to brakuje słów. Komentować nawet się nie chce. Co do wyniku referendum, to byłam pewna, że Brytyjczycy będą chcieli wyjść. Szkoda, że chcieli przez propagandę, a nie z jakiś racjonalnych powodów. Myślę, że przymiarki do przyjęcia Turcji do UE, też miały duży wpływ na decyzję tych myślących Brytyjczyków.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Powiem szczerze, że wynik referendum bardzo mnie zaskoczył. Byłam przekonana, że jednak nie wyjdziemy w EU. Nie wyjdziemy bo podobnie jak Ty czuję się tutaj jak w domu. Szanuję decyzję większości ale strasznie boli mnie to co się dzieje i jakie baty zbieramy i od angoli (nie używam tego sformułowania do ludzi normalnych tylko tych maluczkich którzy często gęsto nie mieli pojęcia co to jest EU i że UK jest jej częścią !!!) i od polaczków w Naszej pięknej ojczyźnie. Mówi się, że w kupie siła i tu jest pies pogrzebany. ISIS już zaciera ręce i nie może doczekać się na rozpad Europy 😦

    Polubienie

  3. Nie oceniam Brytyjczyków i ich decyzji w kategoriach „dobrze”, czy „źle”. Demokracja jest takim urządzaniem rzeczywistości, że głos debila i profesora ma taką samą wagę. W kampanii żadna ze stron nie kierowała się racjonalnością, każda odwoływała się do emocji i wzbudzała pożądąne nastroje.
    Tak był w UK, tak jest w USA, tak jest we wszystkich krajach, gdzie w ustrój wpisana jest władza ludu (czytaj: demokracja). Tak więc lud się wypowiedział i nie pozostaje nic innego, jak się z tym godzić… niestety.

    Polubienie

    • Nie występuje przeciw woli ludu, a tylko przeciw tym, którzy ten lud do takiej decyzji namówili, a nawet bardziej przeciwko niektórym użytym przez nich argumentom. Z decyzją się pogodziłam, bez względu, jakie bedą jej konsekwencje polityczno-gospodarcze. Niestety demokracja nie jest idealnym systemem, ale lepszego nie ma. I nie walczę z nią, jedynie z atakami na emigrantów pogodzić się raczej nie pogodzę.

      Polubienie

  4. Anglicy nie są świadomi tego co sami sobie zrobili. Myślą, że zatrzymają napływ emigrantów, że pieniądze wpłacane do Unii zostaną przeznaczone na NHS. Niestety nic bardziej mylnego, ani nie ograniczą napływu emigrantów, ani nie mogą sobie pozwolić na pozbycie się osób już tu pracujących. To właśnie my utrzymujemy Angielskich beneficjentów. Polak, żeby dostać zasiłek musi najpierw pracować. Słowa, że nic nie robimy i tylko bierzemy zasiłki mijają się z prawdą. Co do pieniędzy żaden z szarych obywateli ich nie zobaczy, wszystko zostanie zagospodarowane „na górze” w inny sposób.

    Dopiero teraz pokazali swoją prawdziwą twarz i ich nastawienia do emigrantów. Chcieli by tylko brać, wykorzystując innych nie dając nic od siebie – jak za czasów niewolnictwa.

    Polubienie

  5. Śledzę dokładnie wydarzenia ostatnich dni. Najbardziej obawiałam się o ekonomię, a tu okazało się, że największym póki co problemem po wyniku referendum są ataki ksenofobów. Przeraża mnie to. Z drugiej jednak strony wielu Anglików staje oficjalnie w naszej obronie. Mam wielu angielskich znajomych, którzy najzwyczajniej wstydzą się tego, co się dzieje. To mimo wszystko dodaje otuchy.

    Polubione przez 1 osoba

  6. Z perspektywy Polki, która za granicami kraju nie ma rodziny… przynajmniej takiej z którą utrzymywałabym kontakt, wyjście UK z UE mnie cieszy. Zwiększa to bowiem prawdopodobieństwo, że podpisanie TTIP nie dojdzie do skutku, bo podobno Cameron był jednym z głównych entuzjastów tej umowy… No i Europa ma teraz ważniejszy problem niż handel z USA.
    Przeraża mnie jednak to, co piszesz i o czym już czytałam… Interesuję się Zagładą z perspektywy nie nieszczęścia Żydów, tyko mechanizmów, które do niej doprowadziły. I to co widzę (polska prasa też o tym pisze) to wygląda jak początki kolejnej. I to nie tylko w UK. Mam nadzieję, że ci na górze też to widzą i coś wymyślą, by w porę zapobiec.

    Polubienie

  7. Najwięcej do powiedzenia maja Ci, którzy nic w swoim życiu nie osiągneli! Miałam okazję usłyszeć ” back to your country” od Wielkiego Amerykanina z co drugim zębem i wielokilogramową nadwagą. Przestałam się tym przejmować, bo kim są ludzie, którzy we własnym kraju ( zwłaszcza takim jak USA) nic się nie dorobili! Poprostu lenie i żal im sćiska ….. jak patrzą na emigrantów żyjących poprostu jak ludzie!
    Rozżaleni piszczą,że emigranci im pracę zabierają, ale jakoś nie widzę ich przy pracach ogrodowych latem albo na budowach. I nie myślę, że chętni by byli parcować 15 h…..

    Polubione przez 1 osoba

  8. Francja Co prawda UE nie opuscila, ale I tutaj niej brakuje rasizmu I ksenofobii, w tym w stosunki do Polakow czy obcych w ogole. Teraz nie jestem juz na To narazona, alé przez wiele lat bylam. Martwie sie o Polakow w Uk, Mam tam kuzynke, ktora mieszka od lat alé do dzis nie potrafi mowiac po angielsku. Nie wiem czy czuje sie u siebie? W Polsce Tez nie czula sie u siebie… Przykro To.

    Polubienie

  9. Podpisuję się pod Twoimi słowami. Trafiłam na niesamowitą okazję mogąc odbyć mój staż w UK, zawsze wydawało mi się, że wpisanie tego później w CV będzie moim głównym atutem. Nie tylko moim – w laboratorium w którym obecnie pracuję na palcach jednej ręki można policzyć Anglików. W mojej grupie badawczej jest jedna osoba pochodząca z Walii, cała reszta to „ścierwa z Europy i świata” i nikt nie mówi tu o okradnięciu rdzennych mieszkańców z ich miejsc pracy. Wszyscy za to są w głębokim szoku po wynikach referendum.

    UE – mimo iż wymaga reform i zmian – nadal jest światową potęgą. Ale ludzie nie mający własnej opinii i łykający telewizyjną propagandę tego nie dostrzegają.

    Zastanawiam się co będzie dalej. Skoro we Francji również zaczynają buntować ludzi przeciwko UE – gdzie trafię ja? Czuję się bardziej Francuzką niż Polką, co prawicowi rodacy określają mianem „zdrajcy”… Co będzie dalej?

    Polubienie

  10. Anglia nigdy nie była gościnna, warto wspomnieć choćby jak traktowała tych, co walczyli o nią w II wojnie światowej. Co zaś do Polaków, moich kochanych rodaków, to jedno jest pewne, że sporo z nich wolałoby się użalać nad Wami (tzn . nową polską emigracją w Wlk. Brytanii) niż uznać, że jesteście świetni, bo na przekór losowi znaleźliście swoją drogę w życiu. Nie wiem, jak potoczą się Wasze losy, ale osobiście zawsze byłam dumna, że „ludzie z Polski” potrafią sobie radzić za granicą, i to dobrze. Trzymam kciuki – nie czytajcie głupot na FB, tam coraz częściej strach wejść na nową stronę, bo nienawiść zieje gdzie popadnie… Miłego dnia i trzymam kciuki!

    Polubione przez 1 osoba

    • Pięknie dziękujemy za miłe słowa. To prawda, Anglia do tych lojalnych sprzymierzeńców nie należy. Zawsze za to spada na cztery łapy. Ten Brexit to był trochę kubeł zimnej wody przypominający, że ufać im nie można

      Polubione przez 1 osoba

  11. Przeciw imigrantom z Europy Wschodniej w UK populiści używają tych samych hasełek, co w Polsce przeciw uchodźcom z Bliskiego Wschodu. I tych samych, które wykrzykuje Trump przeciw Meksykanom w USA. Niestety, pewna grupa ludzi jest na takie proste hasła bardzo podatna. I co z tego, że wszystkie długoterminowe analizy wykazują, że napływ imigrantów napędza gospodarkę…

    Na szczęście w rzeczywistości małe szanse, by kogokolwiek wyrzucono. Obywatelom UE, którzy przyjechali już do UK gwarantuje się zachowanie wszystkich praw i przywilejów. Inaczej sprawa może wyglądać z tymi, którzy dopiero planują przyjazd. Ale przecież i proces wyjścia będzie długotrwały. Zobaczymy, jak to Brytania rozegra. Trzymaj się Dee!

    Polubione przez 1 osoba

    • To prawda, tendencje nacjonalistyczne i rasistowskie pogłębiają się na całym świecie. Jest to przerażajace. Dokładnie to samo działo się przed wojną. Do czego tym razem prowadzi?

      Polubienie

      • Dee od roku dzieją się rzeczy, które muszą mieć konsekwencje. Wbrew temu co media mówią nie nazwałabym tego rasizmem ani ksenofobią – wykorzystuje się pewne typy by robić szum. Po prostu straciliśmy jako cywilizacja zdrowy rozsądek i zapomnieli jak zaczynają się …właśnie, te światowe zawieruchy, nie odrobiliśmy lekcji z historii 😦
        Dam link do krótkiego filmu, który dobrze obrazuje pat jaki mamy https://www.youtube.com/watch?v=LPjzfGChGlE

        Polubienie

Księga gości

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s