Przyjaźń

Jak to jest z tą przyjaźnią na emigracji? Czytałam parę wpisów na ten temat, bo jest to ostatni projekt naszego Klubu Polek na Obczyźnie (http://klubpolek.pl/). Niektóre zdania były kategoryczne: „Taka przyjaźń nie istnieje. Za granicą ma się znajomych, a nie przyjaciół.”  No i mam dylemat. Czy ja mam przyjaciół? Myślę, że mam. Czy się kiedyś przejechałam na ludziach? Tak. Czy byli to Polacy? Nie tylko, ale na Polakach tez się przejechałam, dopiekli mi, oszukali. Czy mam przyjaciół Polaków? Mam. Chcę w to wierzyć. Czasami tak sobie myślę, że nasze oczekiwania do drugiej osoby, a zwłaszcza do osoby pochodzącej z tego samego kraju są zbyt wysokie. Że niejednokrotnie więcej oczekujemy niż dajemy. Tak z ciekawości sprawdziłam definicję przyjaźni w Słowniku Polskim:

Przyjaźń są to bliskie, serdeczne stosunki z kimś oparte na wzajemnej życzliwości i zaufaniu; też: życzliwość, serdeczność okazywana komuś.

Bardzo rzadko wypowiadam się na jednoznacznie na temat ludzi, staram się nie generalizować. Nie lubię określeń typu: typowi Polacy, zachowuje się, czy myśli jak Polak, wszyscy Polacy tak mają… Wierzę głęboko, że każdy z nas jest inny i każdego kształtują życiowe przeżycia, jakich doświadcza bądź doświadczył. Niektórzy naukowcy wierzą w coś, co się nazywa charakterem narodowym. Podejrzewam, że żyjąc w podobnych warunkach, wykształcamy podobne cechy, tworzymy stereotypy, mamy podobne podejście do różnych rzeczy. Nie będę tutaj analizować charakteru narodowego Polaków, nie o tym jest ten wpis, ale odniosę się do jednego, często spotykanego stereotypu: Polacy za granicą się nie przyjaźnią. Czy to, aby prawda? Przeanalizowałam moich znajomych Polaków, większość z nich życie w społecznościach polskich, mają polskich znajomych, bawią się z Polakami, pracują z Polakami, Polacy pomagają w załatwianiu pracy, Polacy załatwiają sobie wzajemnie sprawy bankowe, jak mechanik, to tylko Polak, jak dentysta to tylko Polak itd…

Więc, o co chodzi z tym stwierdzeniem, że Polak Polakowi wrogiem. Myślę, że o to, że przyjeżdża taki delikwent na obcą ziemię, nie mówi tutejszym językiem i pierwszy napotkany rodak staje się przerażonemu emigrantowi przyjacielem, a jeśli jeszcze jest życzliwy, to już w ogóle super. I oczekiwania nasze wzrastają, a ta osoba niekoniecznie ma czas i ochotę na naszą przyjaźń. Po drugie często taki delikwent z założenia jest przekonany, że wszyscy wokół tylko czekają by go okraść i oszukać i jakoś tak się dzieje, że każdy najmniejszy nawet zawód urasta do rozmiarów potopowych. Bo oczekiwania są, a zrozumienia brakuje.

Pamiętacie taki amerykański serial Przyjaciele (Friends)? Jeden z moich ulubionych. Szóstka przyjaciół, chłopaki i dziewczyny, przeżywa różne śmieszne perypetie. Czasami się wspierają, pomagają, czasami się kłócą i mają problemy. I właśnie na te kłótnie i problemy chciałabym zwrócić uwagę, bo jakoś tak z nami jest, że dość łatwo wpadamy w gniew, obrażamy się, jesteśmy pamiętliwi, a po kłótni nie umiemy rozmawiać, przepraszać, przebaczać. Nie jestem wyjątkiem, choć przez lata nauczyłam się być bardziej wyrozumiała i patrzeć na to, co robią inni z ich punktu widzenia.

A teraz trochę o moich przyjaźniach. Czuję się trochę jakbym była bohaterką tego mojego ulubionego serialu o Przyjaciołach, bo mam takie grono ludzi, na których polegam. Znamy się już lata, pomagamy sobie wzajemnie, wspólnie spędzamy czas, jeździmy pod namioty i raz do roku na wspólne wakacje.  Nie zawsze jest kolorowo, nie zawsze smarujemy sobie bułeczki słodkim masełkiem, czasem się nie zgadzamy, czasem się kłócimy… Grupa jest bardzo międzynarodowa. A parę lat temu przypadkiem trafiłam na polską szkołę i poznałam taki ludzi, jakich trzeba by ze świecą szukać. Dopóki ich nie poznałam, też myślałam, że od Polaków trzeba trzymać się z daleka, ale tutaj między nami coś kliknęło. Bo myślę, że to czasami tylko o to chodzi. O to kliknięcie. I o to by dać innym szansę i by zasłużyć na ich przyjaźń.Montmartre12

7 comments on “Przyjaźń

  1. Nie tylko „charakter narodowy”, co po prostu kultura i srodowisko, w jakim zostalismy wychowani oczywiscie ma na nas wplyw. Ale nie nalezy generalizowac.
    Mysle, ze masz racje z tymi Polakami za granica – mamy za duze oczekiwania w stosunku do przypadkowych badz co badz ludzi tylko dlatego, ze laczy nas wspolne pochodzenie. A przeciez w Polsce nie rzucamy sie w objecia pierwszemu lepszemu przechodniowi tylko dlatego, ze tez jest Polakiem 😉
    Na obczyznie rodacy sa naszym pierwszym i oczywistym wyborem, gdy szukamy wsparcia i nowych znajomosci. Ale miedzykulturalne przyjaznie (czy wrecz milosci ;)) jak najbardziej tez sa mozliwe, co niejedna z dziewczyn w Klubie udowodnila!

    Polubione przez 1 osoba

  2. Nie jestem idealistka, ale w przyjazn wierze. W taka, o jakiej wspomnial przekraczajcgranice- w przyjazn sprawdzona. Mam takich przyjaciol Polakow poznanych juz tu, w Anglii. Niektorych od ponad 10 lat. Niektorzy z nich mieszkaja nadal w UK, a niektorzy (dokladnie dwa malzenstwa) wrocili do Polski kilka lat temu, Prawie sie nie widujemy na zywo, ale mamy ciagly kontakt skajpowo-mailowy. I to tez jest super.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Bardzo ciekawy artykuł. Mieszkajac w Londynie przez 13 lat mialam przerozne przygody z ludzmi, polakami i nie polakami, i roznego stopnia znajomosci i przyjaznie.
    Wyjezdzajac do Stanow na ostatnie poltora roku myslalam sobie – fajnie ze zostawiam za soba gromadke ludzi (przyjaciol) na ktorych moge liczyc i z ktorymi nie strace kontaktu.
    Podobnie jak z przyjaciolmi z Polski – bedac na emigracji nadal mialam grupke fantastycznych przyjaciol, z ktorymi jak gdyby nie rozstania podejmowalam rozmowe jakbysmy sie rozstali wczoraj.
    Bedac w sytuacji gdzie mieszkam ponownie w Polsce i mam czas, obserwuje relacje miedzy ludzkie. Zauwazylam ze krag przyjaciol zmniejszyl sie od kiedy wrocilam. Czy dlatego ze ludzie sie zmieniaja? Czasami tak, a czasami niekoniecznie.
    Wszyscy dorastamy do tego momentu gdzie wybieramy swoj cel w zyciu i za nim podazamy. Ten cel (rodzina, szalencza praca, podroze) zabiera nam wiele energii, czasu i pasji. Rozluzniaja sie nam wtedy przyjaznie i znajomosci. Czy byly one slabsze moze tak a moze nie. Na pewno byl czas kiedy byly nam zyczliwe i prawdziwe, a zmienily sie nam priorytety.
    Poznajac znow nowych ludzi i bazujac na zyciowych doswiadczeniach stajemy sie mniej ufni bardziej uwazni i nie dopuszczamy do siebie nowych ludzi tak blisko. Tak zaczynalam moja emigracje poltora roku temu w Stanach. Pierwsze pol roku bylo bardzo samotne pomimo wielu nowo poznanych ludzi.
    Samotnosc ta nie wychodzila jednak z zewnatrz i z braku ludzi, wychodzila ona prosto z mojego serca a raczej z braku otwarcia sie na nowe doswiadczenia. Od kiedy postanowilam spokojnie otworzyc sie na ludzi i poznawac bez oceniania i nieufnosci moja grupa znajomych zaczela sie nagle powiekszac. NIe tylko grupa, ale rowniez ‚jakosc’, majac na wzgledzie wlasnie te zyczliwosc, zwiekszala sie.
    Wspominajac dzis z Polski rozpoczete przyjaznie, ktore moga nie przetrwac dystansu i rozlaki, mysle sobie warto bylo. I patrze z ufnoscia w przyszlosc ze tych ktorych mam obok siebie, beda tu gdy bedziemy sie potrzebowac nawzajem. Wierze rowniez w to ze gdziekolwiek mnie drogi nie zaprowadza w przyszlosc – spotkam tam ludzi, ktorzy mnie jeszcze zaskocza i to pozytywnie.
    Zycze nam obu pieknych ludzi do okola bo swiat jest wtedy weselszy i fajniejszy. Pozdrawiam
    Madzia

    Polubione przez 2 people

  4. O wartości przyjaciół dowiadujemy się przeważnie wtedy gdy ich potrzebujemy, bo coś nas spotkało. Ja miałem taką sytuację niedawno i dzięki temu wiem, że mogę liczyć na wielu z nich. Takie uczucie kiedy wiesz, że masz na kogo liczyć jest wspaniałe i niezmiernie buduje. Tak naprawdę w ocenie człowieka nie ma co się kierować stereotypami narodowymi, a jego i naszym wewnętrznym odczuciem.

    Polubione przez 1 osoba

Księga gości

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s