Małe miasteczko Dee

Spacery po większych i mniejszych miasteczkach świata, widziane moimi oczami. Zapiski z włóczęg i podróży, a czasami obrazki ze zwykłego życia na emigracji.

Dylemat 

 

imageTak sobie pomyślałam, że napiszę wam o tym wydarzeniu, z ciekawości, co wy zrobilibyście na moim miejscu.

By wyjechać z mojej ulicy na główną drogę muszę przejechać wąskimi, jednokierunkowymi uliczkami, na których stoją gęsto zaparkowane samochody. Jedną z tych dróg podjeżdżam do góry, gdzie droga się rozgałęzia, z lewej strony nic nie może nadjechać, bo jest jednokierunkowa, ja skręcam w prawą. Tego dnia jednak zanim to nastąpi muszę poczekać.  Jakaś kobieta, na oko, około pięćdziesięcioletnia próbuje parkować  w wąskim miejscu samochód. „Za ciasno” zdążyłam sobie pomysleć, gdy nagle baba walnęła idealnie samochód z tyłu, rozwalając mu światło i cześć zderzaka. Wystraszona szybko odbiła do przodu uderzając samochód stojący przed nią. Spojrzała w bok, centralnie na mnie, prosto w oczy, po czym wyjechała z miejsca i pojechała w siną dal. Zapamiętałam jej numery, ale co z tego. Gonić jej nie będę, właścicieli aut nie znam i nie wiem, gdzie mieszkają, a na chodzenie od domu do domu czasu nie mam, musiałam odebrać dzieci ze szkoły. Ruszyłam więc w prawo i też pojechałam w siną dal. Trochę mam jednak moralnego kaca. Co wy byście zrobili ?

15 comments on “Dylemat 

  1. panhirsch
    26 marca 2016

    Interwencja by nic nie dała. Gdybyś zajechała jej drogę to mogłaby z szoku lub złości Ciebie też stuknąć. Spisać, zadzwonić na policję, ewentualnie zostawić kartkę jeśli się da. Pozdrawiam!

    Polubienie

  2. Agnes
    21 marca 2016

    Karteczkę z danymi za wycieraczką 🙂

    Polubienie

    • dee4di
      21 marca 2016

      Nie miałam ani czasu ani miejsca by stanąć , ale już załatwione, zadzwoniłam na policję. A dzisiaj rano miałam telefon z podziękowaniem od właściciela auta, czyli załatwione

      Polubione przez 1 osoba

      • Agnes
        21 marca 2016

        Dorota, wiem wiem ja czytam od A do Z ze zrozumieniem 😉 Nie miałaś tyle czasu ale zadzwoniłaś na policję więc moim zdaniem nie powinnaś mieć wyrzutów sumienia!

        Polubienie

  3. chmurykultury
    18 marca 2016

    Dobrze, że zadzwoniłaś na policję. Nie lubię oszustów i tchórzy. 🙂

    Polubienie

  4. dee4di
    17 marca 2016

    Zadzwoniłam na posterunek i zostawiłam dane, co będzie dalej zobaczymy. Nie bardzo miałam czas ani miejsce by zaparkować i zostawić numer za wycieraczką.

    Polubienie

  5. Grand Mader
    17 marca 2016

    napisaląbym jej numery i zostawiła za wycieraczką uszkodzonego auta.

    Polubione przez 1 osoba

  6. Robert
    17 marca 2016

    tak jak pisali przedmówcy – albo kartka pod wycieraczką, albo jeżeli masz blisko podejdź na posterunek i zgłoś zdarzenie dyżurnemu. Jeżeli nie było poszkodowanych/rannych to policja samo z siebie nie rozpocznie żadnych działań ale możesz poprosić to dostarczą informację do właścicieli samochodów (w końcu gdy wrócisz uszkodzonych samochodów może już tam nie być…)

    Polubione przez 1 osoba

  7. Paweł Nytra
    17 marca 2016

    Ścigać nikogo nie musisz, ale zadzwonić na policję i powiedzieć o tym, co widziałaś nie zaszkodzi. 😉

    Polubione przez 1 osoba

  8. Pingback: Dylemat  | f6862

  9. Emilia
    17 marca 2016

    Nie podarowałabym babie. Jak najbardziej, karteczka za szybę i niech ma za swoje 🙂

    Polubienie

  10. Anonim
    16 marca 2016

    miałem podobna sytuacje tylko że to mi uszkodzili samochód (urwane lusterko) za wycieraczka znalazłem kartkę od świadka z numerem rejestracyjnym sprawcy i opisem samochodu oraz numerem do świadka. Koszt nowego lusterka 10 funtów więc nie szukałem sprawcy ale przy większej szkodzie gdzie warto byłoby ruszyć ubezpieczalnie zawsze jest się do przodu. Świadkowi tylko wysłałem sms-a z podziękowaniem i sprawa się skończyła.

    Polubione przez 2 ludzi

  11. Anonim
    16 marca 2016

    Zdecydowanie tak, zostawilabym karteczke z informacja i numerem rejestracyjnym samochodu. Jak nie chcesz nie musisz zostawiac swoich danych, ale mozesz (np numer telefonu)

    Polubione przez 1 osoba

  12. Juan de la Croix
    16 marca 2016

    Za wycieraczką uszkodzonego auta zostawiłbym właścicielowi numery rejestracyjne. Ty będziesz miała spokój ducha, a on niech się martwi, jak znaleźć sprawcę. Dużo dobra!

    Polubione przez 3 ludzi

  13. Paulaart18
    16 marca 2016

    Ja bym to zglosila, jest jedna winna a straty w dwoch autach. Ja bym krecka dostala jakbym przyszla na parking a moje auto rozwalone a winnego brak. Uwazam, ze kazdy powinien poniesc komsekwencje, bo jesli Ja cos zrobie to mnie oblupia z grosika. Ja bym zostawila notki w uszkodzonych autach.

    Polubienie

Księga gości

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Informacja

This entry was posted on 16 marca 2016 by in Moje zapiski własne.
%d blogerów lubi to: