Małe miasteczko Dee

Spacery po większych i mniejszych miasteczkach świata, widziane moimi oczami. Zapiski z włóczęg i podróży, a czasami obrazki ze zwykłego życia na emigracji.

Koty w Caen

Ostatnio dużo się wydarzyło w moim życiu i dlatego mój blog został delikatnie mówiąc zaniedbany. Pora nadrobić zaległości, bo potrzeba pisania jest okrutna. Na pewno w niedalekiej przyszłości napisze o mojej przeprowadzce do innego angielskiego miasta i o urokach kupowania domu w Anglii. Póki, co, chcę wam pokazać, co interesującego znalazłam we francuskim, normandzkim miasteczku Caen. Wybrałam się tam z przyjaciółką na koncert jednego z moich ulubionych artystów Garou, ale o tym też napiszę później. Na zwiedzanie miałyśmy tylko weekend, a w zasadzie tylko kilka godzin w niedziele. Padał deszcz. Caen nie rzuciło nas na kolana, ale znalazłyśmy coś, co nam się naprawdę spodobało, koty na ścianach. Te kociaki to graffiti francuskiego artysty Ore, który obiecał swoim dzieciom zwierzaka i słowa dotrzymał, niekoniecznie w formie, jakiej one oczekiwały. Koty są fajne i naprawdę urozmaiciły nam spacer po deszczowym miasteczku. Popatrzcie sami, czyż te graffiti nie są urocze?

20 comments on “Koty w Caen

  1. Nadia
    23 lutego 2016

    Sa slodkie. Tyle, ze ja tak srednio przepadam za street art. Wole prawdziwe koty :D. Czekam na notke o koncercie!

    Polubione przez 1 osoba

  2. Jak widać Ore miał fantazję, nie tylko jeśli chodzi o street art, ale też relacje z dzieciakami:). Twoja relacja dobrze pokazuje, że czasem nie warto biegać od atrakcji do atrakcji, czasem lepiej trochę zwolnić, spokojnie pospacerować po mieście i wtedy można dostrzec takie cuda:).

    Polubione przez 1 osoba

  3. chmurykultury
    21 lutego 2016

    Gdyby mój tata wymalował tak miasto, bo ja pragnęłam kota to …chodziłabym dumna jak paw 🙂 Najlepszy prezent, dopóki go nie zamalują 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  4. 5000lib
    20 lutego 2016

    Dziękuję, że dajesz znać co u Ciebie. Wraz z przeprowadzką zmienił się szablon blogu. Nie jestem kociarą a mimo to street art (w tym wydaniu mi się podoba). Na swoim blogu pisałam o Bunksym, I o historii znikania. Polecam film pt. Na tyłach sklepu z pamiątkami.

    Polubione przez 1 osoba

    • dee4di
      20 lutego 2016

      Uwielbiam Banksy i faktycznie zachciało mi się zmian. I dziękuje za polecenie programu, na pewno oglądnę.

      Polubienie

      • 5000lib
        20 lutego 2016

        Proszę bardzo, polecam się na przyszłość. Nie często komentuje, ale zaglądam. A blog teraz, przynajmniej dla mnie jest bardziej przejrzysty. Pozdrawiam,

        Polubione przez 1 osoba

      • dee4di
        20 lutego 2016

        Na to liczyłam, dziękuje pięknie jeszcze raz

        Polubione przez 1 osoba

      • 5000lib
        20 lutego 2016

        Proszę bardzo, raz jeszcze. Nie wiem, czy wiesz, ale zaprosiłam Cię do zabawy: http://wp.me/p59KuC-HK zazwyczaj nie rozsyłam powiadomień, by się nie napraszać.

        Polubione przez 1 osoba

      • dee4di
        20 lutego 2016

        Dopiero dzisiaj nadrabiam czytanie zaległości i dużo rzeczy mi pouciekało, pięknie dziękuje za zaproszenie, na pewno wezmę udział.

        Polubienie

      • 5000lib
        20 lutego 2016

        Spokojnie, nie stresuj się, dziękuję. Ale nam się „dziękczynienie” zrobiło. 🙂

        Polubione przez 1 osoba

      • dee4di
        20 lutego 2016

        Haha to teraz tylko przesyłam buziaki😘

        Polubione przez 1 osoba

      • 5000lib
        20 lutego 2016

        Nie odbiją mi się od monitora? 😉

        Polubienie

      • chmurykultury
        21 lutego 2016

        Też go uwielbiam, mam nawet książkę – album z jego pracami 😉 Nabyta została w księgarni w Londynie 🙂 Polecam!!

        Polubienie

  5. Evi Mielczarek
    19 lutego 2016

    Sama jestem kociarą, jeszcze nie taka sukniętą, ale pewnie się tam zbliżam 🙂 Szczególnie ten środkowy uroczy. Fajnie kiedy nawet w miejscu nie do końca ciekawym można znaleźć „to coś”.

    Polubione przez 1 osoba

  6. Ania Leszczyńska
    19 lutego 2016

    Cudne!

    Polubione przez 1 osoba

  7. Ania Szczepankiewicz
    19 lutego 2016

    Koty pod każdą postacią są interesujące – pisze to prawdziwa kociara z futrzakiem obok klawiatury 🙂 a jak Ci się podobał koncert Garou? (mój też jeden z ulubionych artystów)

    Polubienie

  8. Paulina Szałamacha
    19 lutego 2016

    Ahh Ci dowcipni rodzic, chciałaś kotka to masz kotka :p Jest jednowymiarowy, nie miauczy ale też jest fajny 😀 Generalnie lubię takie urozmaicenia, są bardzo pocieszenie, np krasnale we Wroclawiu – idziesz sobie idziesz i nagle się usniechasz na widok skrzata :p

    Polubione przez 1 osoba

  9. Paweł Nytra
    18 lutego 2016

    Uwielbiam taki street art. W Polsce przeważa raczej typowe graffiti, ewentualnie „Cracovia zaprasza na wpie*dol”, chociaż też się zdarzy coś ciekawego. 😉

    Polubione przez 1 osoba

Księga gości

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Informacja

This entry was posted on 18 lutego 2016 by in Atrakcje dla dzieci, Francja, Moje zapiski własne.
%d blogerów lubi to: