Na nie – moim podwórku

IMG_5826-2St-Germain- des-Pres to najstarszy kościół w Paryżu, zbudowany przez syna króla Chlodwiga, niegdyś opactwo benedyktynów. W średniowieczu opactwo bardzo urosło w siłę i kulturalnie i religijnie stało się praktycznie osobnym miastem w mieście. Niestety zostało zniszczone przez najazdy Normanów, a rewolucja dokonała reszty, jedynie sam kościół przetrwał zawieruchę. Po wielu przeróbkach świątynia łączy w sobie elementy romańsko – gotyckie, i ciągle można zobaczyć pozostałości z 6 wieku, są to godne podziwu kolumny triforium IMG_5782czyli galerii położonej wysoko nad nawą. Wewnątrz jest ciemno i trochę przytłaczająco, ale wielkość ścian i kolumn imponuje.IMG_5783-2
W mroku kościoła wyraźnie rzuca się w oczy biały grobowiec polskiego króla Jana Kazimierza (kolejny polski element w Paryżu). Jan Kazimierz to chyba jedyny polski król, który abdykował i został przełożonym tego właśnie paryskiego opactwa. Wieża kościoła jest romańska, ale boki kościoła podtrzymują znakomite wczesnogotycki łęki oporowe. Mogłabym chyba w nieskończoność zanudzać opowieściami o walorach architektonicznych kościołów, ale podejrzewam, że takich fanatyków jak ja jest niewielu, więc koniec z opisywaniem kościoła.IMG_5779-2 IMG_5778 (2)Po zwiedzeniu ciemnego wnętrza usiadłam sobie grzecznie na małym skwerku w cieniu kościoła i obserwowałam wszystko i wszystkich (jedno z moich ulubionych pomysłów na spędzanie wolnego czasu), nagle dotarł do mnie niezwykle głośny dźwięk rozmowy. Po polsku. Niedaleko usiadły dwie dziewczyny wyglądające na studentki, z książkami pod pachą, ale brzmiały okropnie, głośno i prostacko, używając co chwilę słów, które muszę raczej ocenzurować i nie powtarzać. Werbalnie zanieczyściły ciszę całemu otoczeniu. Zgrzytnęło mi w uszach i poczułam się bardzo nieswojo. Okropnie nie lubię krytykować Polaków i zawsze pragnę mieć powody aby ich chwalić. Ale chyba nie można mieć wszystkiego. Wstałam, zabrałam swoje zabawki, aby przenieść się na inne podwórko.

IMG_5800-2

4 uwagi do wpisu “Na nie – moim podwórku

  1. niestety najczęściej mam podobne doświadczenia z Polakami – głośne rozmowy najeżone słowami, których nie wypada cytować. Skąd się to bierze? Trzymam się z daleka. Anegdotycznie, to pierwszym polskim słowem zasłyszanym przez nas po przeprowadzce za granicę było swojskie „k..wa”. Gdyby później nie było tego słychać na każdym kroku, to mogłoby być zabawnie.

    Polubienie

    1. ….a może powinniśmy reagować na poprawną polszczyznę chwaląc za mowę bez wulgaryzmów ? A te zostawić w zanadrzu, na sytuacje wyjątkowe, kiedy musimy sobie ulżyć… ale gdzieś sami, na uboczu, żeby nikt nie słyszał !!!! 🙂

      Polubienie

Księga gości

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s